Stefania Pruszyńska

Helidion

W lewo, w prawo, na wprost, w górę? A może po przekątnej albo krzywej?

W  głąb, na  wierzch. I  szeroko, i wąsko. A gdyby przed siebie i  w tył  naraz?

Przeciwko, za? Zawsze przeciwko, nigdy za. Przeważnie za,  nigdy  przeciwko.

Widzę za mało, widzę za wiele. Więcej  niż  światło,  więcej niż  ciemność.

Oślepłem z zachwytu i miłości, a ma mnie uzdrowić przerażenie, nienawiść?

Myśl trwa, mimo że trwanie jest bezmyślne. Kim jestem? Bez Końca i Granic…


Grafika i wiersz: Helidion, Stefania Pruszyńska

Wszelkie prawa zastrzeżone


Tags: