Nikt Niczyj, Stefania Pruszyńska. Strofy i obrazy z oazy. Pandemia 2020/2022

DRAMNIN, Stefania Pruszyńska. Wszelkie prawa zastrzeżone

Stefania Pruszyńska

Nikt Niczyj

W rześkim powietrzu kwietnia

przyćmionym mdłą nutą spalin

pośród jazgotu warkotu zgiełku

pod ścianą śródmiejskiej kamienicy

tuż przy dawnym barze  mlecznym

skulony na szarej łacie

z  szarą duszą i twarzą

w bruzdach głębokich

przy skrawku kartonu

z wyznaniem wstydliwie

i ledwo wykrztuszonym

tępym ołówkiem

Jestem chory na życie

nie mam i lekarstwa

Nikt Niczyj

omijany potrącany

obwąchiwany

przez bezpańskie psy

cichł w sobie

 

zgarbiony zawisłą

na powiece

łzą

(Wiersz z cyklu: Jednym tchem).

Wszelkie prawa zastrzeżone


Tags: