Historia komunikacji miejskiej w Poznaniu sięga 1880 roku. Wówczas na ulicach miasta pojawił się pierwszy tramwaj konny, a w 1888 roku – już tramwaj elektryczny. Jubileusz 135-lecia Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne uczciło wielką paradą starych i nowych tramwajów i autobusów z centrum Poznania aż do zajezdni na Franowie, gdzie przygotowano festyn dla poznaniaków. Paradę z orkiestrą MPK otwierał tramwaj konny prowadzony przez prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka i prezesa MPK Wojciecha Tulibackiego. A na festynie pośród pokazowych pojazdów olśniewał swoją urodą tramwaj Carl Weyer z 1905 roku.
Ten zabytkowy pojazd został specjalnie odrestaurowany na jubileusz komunikacji miejskiej. To wagon doczepny, który wymaga pociągu silnikowego. Poznański przewoźnik, nie mając takiego pojazdu, znalazł sprzymierzeńca w komunikacji krakowskiej. Niebieski tramwaj z Krakowa przewieziono na lawecie do Grodu Przemysława, aby mógł ciągnąć ten luksusowy wagon, przypominający salonkę.
Kochamy staruszków – zabytki w różnych dziedzinach! Są często objawieniem niezwykłej kultury myślenia ich twórców w odległych czasach, która stanowi po dziś dzień kanon. Są też wodzirejami wyobraźni, kreując wizję dawnych zwyczajów i postrzegania ich odbiorców czy użytkowników. A jak młodzieńczo się prezentują, jak są olśniewający, gdy się o nich pamięta i o nie dba! Pokonują młokosów swoją klasą, wdziękiem, estetyką, w której stroju z walorami artystycznego rzemiosła z górnych półek tej dziedziny – są niepokonani. Otacza te zabytki klimat zaciekawienia współczesnych – nie tylko młodych pokoleń. Stare pojazdy komunikacji miejskiej, w tym prezentowany wagon tramwajowy marki Carl Weyer, z uwagi na ich wartość historyczną, zaangażowały przedsiębiorstwa komunikacyjne i ich sprzymierzeńców w tworzenie muzeów (np. w Poznaniu, Łodzi, Krakowie, Warszawie…).
Dowód sympatii dla autorów, wykonawców i restauratorów tych starych pojazdów, docenienia ich i zainteresowania stanowił choćby fakt, że festynowa publiczność uznawała niemal za punkt honoru pobyć w nich, a pojeździe z szyldem: Carl Weyer nawet obowiązkowo uwiecznić swoją w nim obecność na fotografiach.
Atrakcję tę doceniły także obecne na festynie 21 czerwca br. wystrojone poznańskie bamberki z towarzyszącym im i również specjalnie ubranym w strój bambra poznańskiego – przedstawicielem Towarzystwa Bambrów Poznańskich. Sami również będąc postaciami korcącymi do pytań, wzbudzającymi ciekawość wielu.
Carl Weyer wręcz fascynował dzieci, młodzież. – Jak dla króla! – wykrzyknął zachwycony i zdumiony chłopiec, który od niedawna zaczął się interesować zabytkowymi pojazdami. Jego aparat fotograficzny nie miał chwili spokoju – przecież rejestracja tylu interesujących niezwykłych elementów pojazdu wymaga niezwyczajnej skrupulatności badacza…
Jeden z pracowników MPK doinformował mnie, że wiele takich wagonów, wycofanych z komunikacji w mieście, odsprzedawano w przeszłości w prywatne ręce. Nowi właściciele adaptowali je na domki-altanki.
Tekst i fot.: Stefania Pruszyńska






