Taniersi i drożersi? Znaleziona oferta dla bezrobotnych i studentów sygnalizuje, że byłaby to praca wyłącznie na umowę „śmieciową”. Czyżby dlatego studentom zamierzono zapłacić o 175, 75 zł więcej niż bezrobotnym, tj. nie-studentom? A może jednak ten pracodawca najchętniej zatrudnia tańszych nie-studentów, a tylko chętnie demonstruje, że wysoko ceni edukację wyższą?
Można by snuć także wiele domysłów o innych kryteriach, np. o jakości pracy jednych i drugich albo o liczbie chętnych. A jeśli to przykład jawnej dyskryminacji… Próbuję ustalić: bezrobotnych, czy studentów?
Tekst i oprac. graficzne: Stefania Pruszyńska
(Ogłoszenie znalazłam w Internecie w lipcu 2017 r.).
