„Jako jeden z najwybitniejszych pisarzy swego pokolenia rozumiał zarazem, że język i forma poezji nie służą tylko celom estetycznym, ale spełniają wysokie posłannictwo głoszenia prawdy i obrony podstawowych wartości kultury” − tymi słowami podkreślono zasługi przebywającego na emigracji Stanisława Barańczaka, profesora Uniwersytetu Harvarda w Cambridge, podczas uroczystości nadania mu tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Uhonorowania wybitnego polskiego poety, krytyka literackiego i tłumacza tą godnością najstarszej polskiej uczelni dokonał rektor UJ Karol Musiał − 14 listopada, dzień po ukończeniu przez Stanisława Barańczaka 60 lat, podczas uroczystej ceremonii na Uniwersytecie Harvarda w Cambridge w stanie Massachusetts.
Także w imieniu prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego konsul generalny RP Krzysztof Kasprzyk odznaczył Stanisława Barańczaka Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej, za działalność na rzecz przemian demokratycznych w kraju”.
Wspomniano przeszłość opozycyjną Stanisława Barańczaka w czasach komunizmu − w 1976 r. zakładał Komitet Obrony Robotników. I przymus emigracji − cenę jego zaangażowania w walkę, bowiem pisał wówczas bardzo wiele i bezkompromisowo. W rezultacie trafił do Uniwersytetu Harvarda, gdzie go zatrudniono w 1981 roku na stanowisku wykładowcy.
Cierpiący na chorobę Parkinsona profesor Barańczak nie wygłosił żadnego przemówienia, ale był ogromnie wzruszony − podobnie jak przyjezdny z ojczyzny rodak i pozostali uczestnicy tej uroczystości, podczas której mówiono o nim jako o poloniście o najwyższym autorytecie naukowym i moralnym, żyjącym z dala od ojczyzny, a tak wiele czyniącym dla jej kultury.
Stefania Golenia Pruszyńska