„Nawet gdybym został sam, będę wołał w tej sprawie” – mówi ksiądz Edward Jaworski z podpoznańskiej parafii Gułtowy i zaprasza do modlitwy w intencji Wolnego Tybetu oraz protestu wobec organizacji olimpiady w Pekinie. W czwartek wolny świat obchodzi Dzień Milczącego Protestu w sprawie Tybetu.
Ksiądz E. Jaworski przypomina, że przez lata chińskiego panowania w Tybecie z dwustu tysięcy mnichów zostało tylko około tysiąca, z trzech tysięcy siedmiuset klasztorów tybetańskich – pięćdziesiąt. Ksiądz Jaworski marzy, by polscy sportowcy zwyciężali w Pekinie, bo igrzysk nie da się już odwołać, ale apeluje też – żeby oddali medale. Sam olimpiady nie będzie oglądał. Mówi o tym, że organizowanie igrzysk w „cieniu obozów koncentracyjnych” jest profanowaniem idei olimpiady.
W Polsce milczący protest organizuje Klub Gaja. Zaproszenie dla duchowego i politycznego przywódcy Tybetu Dalajlamy wysłał w środę marszałek senatu Bogdan Borusewicz. Dalajlama ma odwiedzić Polskę w drugiej połowie przyszłego roku. Parlamentarny zespół ds. Tybetu skierował do ambasadora Chin list z apelem o natychmiastowe zaprzestanie przemocy, uwolnienie aresztowanych i natychmiastowe przystąpienie do przerwanych rozmów z Dalajlamą w sprawie przyszłości Tybetu.
Stefania Pruszyńska