Moim rozmówcą jest Jerzy Jernas, dyrektor Festiwalu Niezależnej Twórczości Filmowej „Wyścig Jaszczurów”.
Stefania Golenia Pruszyńska: To już druga edycja prezentacji czy nawet demonstracji filmowej niezależności pod szyldem „Wyścig Jaszczurów”. Jaki był początek pomysłu? Idea tego festiwalu wyrosła…
Jerzy Jernas: –…z buntu przeciwko ograniczeniom, które wprowadzili organizatorzy innych festiwali. Zaczęli oni stosować kryterium wieku autorów – uczestników do 35. roku życia.
Oznaczałoby to ni mniej, ni więcej, że po 35. roku życia istnieje wielka pustynia ludzka, pustynia twórcza, w tym – filmowców…
– W tej sprawie występowaliśmy nawet do Rzecznika Praw Obywatelskich. Okazało się zaraz, że taka praktyka jest zgodna z naszym prawem. Tymczasem Unia Europejska przyjęła w ubiegłym roku normy, które zakazują tego typu praktyki. Polska jednak jeszcze nie dostosowała prawa do europejskiego.
W takim razie uprzywilejowane są młodsze pokolenia.
– Młodzi chcą wziąć wszystko! A ten festiwal stanowi dowód dużej aktywności i sprawności zawodowej autorów dojrzałych. Widać, że 77-latek może zrobić bardzo dobry film, którego z uwagi na mniejsze doświadczenie nie zrealizuje młodszy autor. Film starszego zawsze będzie lepszy niż młodszego, bo oprze się na jego wiedzy i doświadczeniu, których nie ma jeszcze młody.
A kim jest i ile ma lat najstarszy z autorów uczestniczących w tym festiwalu?
– Najstarszym autorem biorącym udział w tegorocznej edycji festiwalu jest Bohdan Kezik – 77-latek. Nakręcił on obraz o Ludmile Jakubczak, piosenkarce znanej z takich wykonań, jak: „Gdy mi Ciebie zabraknie” czy „Szeptem”, która w 61 r. tragicznie zmarła, w wypadku. Bohdan Kezik jest muzykiem z Warszawy, zna doskonale całe to środowisko. W jego filmie o bohaterce wypowiadają się: Halina Kunicka, Irena Santor, Sława Przybylska. Na taśmie zawarł nie tylko te wypowiedzi, lecz również materiały archiwalne oraz amatorskie z życia prywatnego Ludmiły Jakubczak.
Zatem praktycznie Bohdan Kezik stworzył pośmiertnie film-portret Ludmiły Jakubczak… A powracając do programu konkursowego festiwalu, co uznaje Pan za szczególne i jak Pan ocenia zainteresowanie poznańskiej publiczności tymi projekcjami?
– Bardzo mnie, nas, cieszy, że na widowni jest sporo młodych. To pewnie i też skutek promowania tego festiwalu na poznańskich uczelniach, także w radiu i w portalach internetowych. Cechą charakterystyczną zaś tego festiwalu jest to, że główną nagrodę przyznaje publiczność, a młodzi – Jaszczura studenckiego.
A fakt, że twórcy filmów prezentowanych w „Wyścigu Jaszczurów” są osobami w wieku dojrzałym ma jakiś wpływ na tematykę, np. na tropy takie, które fabułą prowadzą do historycznych już zdarzeń, postaci?
– Na festiwalu pojawiły się wszystkie gatunki filmowe – zarówno filmy aktorskie, dokumenty, animacje, jak i obrazy eksperymentalne.
Wyreżyserował Pan film „Narodziny Wolności”, który niedawno, 20 marca tego roku, miał w kinie Muzaswoją premierę, a wczoraj, 6 czerwca – był emitowany w poznańskiej telewizji WTK (o 20.10)…
– Termin tej emisji w telewizji WTK nie był przypadkowy. Wypadł dokładnie w 18. rocznicę powstania poznańskiej TV-Es, o której ten film opowiada, prezentując na jej przykładzie historię narodzin wolnych mediów w wolnej Polsce.
Festiwal przytuliło kino Muza.
– Naszym partnerem jest Estrada Poznańska, do której należy kino Muza. Udzielili nam tu swojej gościny.
Ciekawi mnie droga projektu – od idei do realizacji, a zwłaszcza do otrzymania środków potrzebnych na sfinansowanie tej imprezy.
– Generalnie, obowiązywał otwarty konkurs ofert. Skorzystaliśmy z dobrodziejstw płynących z odpowiednich zapisów z zakresu polityki społecznej, odpowiedzialnej za aktywizację seniorów. Organizacje pozarządowe swoją działalnością wsparły nas – umożliwiając aktywizację publiczności.
Przydałoby się jeszcze kilka szczegółów, résumé.
– Tegoroczny festiwal to pokaz 14 filmów – kilku pełnometrażowych, ale i debiuty. Także pokaz filmów nagrodzonych na festiwalu „Filmowa góra”. Ciekawostką zaś były prezentacje przed seansami – fotografii i filmów autorstwa Józefa Robakowskiego, pioniera polskiego kina niezależnego, 71-latka.
Dziękuję Panu za tę rozmowę. I życzę Panu i dojrzałym twórcom kina niezależnego pomyślnych scenariuszy rozwoju tej inicjatywy, wielu sukcesów, a także optymistycznych treści tych obrazów.
– Także dziękuję.