Dla nas wszystkich tegoroczny 11 listopada to 92. rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę. Z kart historii wyłaniają się fakty takie oto: kapitulacja Niemców, zakończenie I wojny światowej, przekazanie w Warszawie przez Radę Regencyjną władzy Józefowi Piłsudskiemu. W Poznaniu jest ten dzień świętem podwójnym, także uroczyście traktowany z uwagi na św. Marcina, któremu powierzono wręcz patronat nad ulicą w centrum miasta, noszącą właśnie nazwę Święty Marcin.
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny zalecił poznaniakom udekorowanie domów flagami. A też zaplanowano na dzisiaj mnóstwo uroczystych spotkań, w tym z udziałem marszałka wielkopolskiego Marka Woźniaka i innych przedstawicieli władz.
Rano składano kwiaty pod tablicami marszałka Józefa Piłsudskiego, Ignacego Paderewskiego, Franciszka Ratajczaka, pomnikiem Powstańców Wielkopolskich. A o godz. 9.00 odbyła się Msza św. w intencji Ojczyzny – w kościele oo. Dominikanów. We wczesnych godzinach popołudniowych składano kwiaty pod Pomnikiem 15. Pułku Ułanów Poznańskich.
Później niezwykły przemarsz ulicami centrum Poznania – Parada Niepodległości z udziałem m.in. Orkiestry Miejskiego Ośrodka Kultury z Wrześni, Ochotniczego Reprezentacyjnego Oddziału Ułanów Miasta Poznania oraz grupy ok. 50 motocyklistów.
Centralna demonstracja patriotyczna skupiła tłumy mieszkańców Poznania na Starym Rynku. Stąd wysłano w niebo kilkaset balonów w polskich barwach narodowych, które wzleciały ze stopni poznańskiego Ratusza.
Imprezy na ulicy Święty Marcin otworzył Kiermasz Rogali Świętomarcińskich. Z kolei z ul. Piekary wystartował tradycyjny Korowód Św. Marcina, a jego uczestnikom klucze od miasta przekazał Prezydent Poznania. Tutaj też akcję podjęło Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Transplantacji Szpiku u Dzieci.
Koncertowe zaś atrakcje zapewniły występy takich formacji, jak: Dutyfee, Dagadana, Enej, Elektryczne Gitary.
Wieczorem, ok. godz. 20.40 pokaz sztucznych ogni po raz kolejny przyciągnął jak co rok wielu fascynatów tej sztuki. Jej efekty akustyczne i wizualne docierały daleko, podnosząc klimat tego święta i przypominając pozostałym w domach, że tak piękna karta w historii Polski nie może pozostać w ciszy kronik.
Stefania Pruszyńska