„Szanowni Państwo! Za nami szaleństwo Sylwestrowej Nocy. Mamy nadzieję, że ci spośród Państwa, którzy wybrali wieczór w Poznańskiej Operze, pożegnanie Starego Roku i powitanie Nowego, wspominać będą jak najlepiej! 31 grudnia wraz z wybiciem północy zakończyliśmy obchody 100-lecia naszej sceny” − napisała w imieniu poznańskiej sceny operowej jej przedstawicielka z Biura Prasowego Anna Kochnowicz.
To wielki jubileusz, który ogarnia lata dramatu Polski, lata wielkiego wysiłku dla postępu. Cieszy, że opera żyje. To scena, która wiele znaczy dla miłośników sztuki operowej. Wiele znaczy dla artystów i dla zaangażowanych w jej rozwój i przez lata podtrzymujących ducha i jej trwanie. To tutaj najsilniej w regionie Wielkopolski zaznacza od wieku swoją obecność geniusz twórców opery i baletu różnych epok, stylów. I to tutaj wielu artystów – odtwórców i zarazem twórców kreuje sztukę wielu dziedzin, sztukę wielką.
W tej dobie opera i balet interesują osoby, które najczęściej tutaj bywają i tutaj powracają. Wokół tyle żywiołów scenicznych, oferta kulturalna jest ogromna, choć bardzo zróżnicowana i nierzadko wielość wydarzeń nie oznacza dużej wartości każdego czy też jednakowo dobrej jakości organizacyjnej bądź oczekiwanego stylu.
Jaką szansę ma sztuka operowa w sytuacji, gdy widz nie jest jej koneserem, lecz poszukuje łatwej rozrywki, którą chętnie konsumuje, wrastając w rolę rynkowego niewybrednego bywalca?
Świat teatru operowego stawia zwyczajowe też wymagania − tutaj na szczęście nadal obowiązuje elegancki strój. Bo to świat dla ludzi ceniących harmonię z nim. To świat mówiący, śpiewający, tańczący z muzyką, która idzie za jej twórcą, partyturą i librettem. Świat wierny sztuce niezwykłej, rozwijający się, ewoluujący swoimi impulsami i zamysłami, talentami solistów, realizatorów, lecz zarazem nie sprzeniewierzający się odczytanym z dzieł ich twórców sensom, ideom i temu, co jest zawarte w pierwowzorze.
Niekiedy to świat eksperymentujący formami, novum prezentacyjnym, lecz trzymający na wodzy swoje ambicje kreatorskie na rzecz tego, co bije z dzieł, zza których dostrzega się każdego ich twórcę i ceni ze znawstwem to, co stworzył. Jest w tym niezwykła pokora i szacunek realizatorów opery dla ludzkiego talentu, dzieła i osoby twórcy, który wspiął się na wyżyny sztuki, by z tego miejsca mówić do wielu z następnych epok. Zasługą opery jest trwanie przy wartościach sztuki operowej i podtrzymywanie mocy mowy jej twórców.
Stefania Pruszyńska