Żywym ku przestrodze, pamięci zmarłym Wielkopolanom, którzy nie wrócili z gór − Polskie Towarzystwo Tatrzańskie¹.
To motto widnieje na granitowej skale, sprowadzonej w 1994 r. z Tatr, z Doliny Suchej Wody, dzięki staraniom Jerzego Preislera, a znajdującej się na przykościelnym cmentarzu w parafii św. Wojciecha w Poznaniu. Wyryto na niej osiem nazwisk: Jerzy Preisler, Janusz Rachlewicz, Andrzej Kostrzewa, Witold Laurentowski, Przemysław Wojtkowiak, Zenon Szymankiewicz, Ryszard Gołębiewski, Zygmunt Maćkowiak. Byli oni związani z PTT. Wkrótce zostanie dopisane: prof. Ryszard Wiktor Schramm, honorowy członek PTT. Zmarł tuż przed zaplanowanym opłatkiem…
Spotkanie 16 grudnia w Dniu Taternika rozpoczęła krótka uroczystość uczczenia pamięci zmarłych kolegów. Grupa członków poznańskiego oddziału PTT i zaproszeni goście wraz z prezesem Leszkiem Lesiczką przystanęli przed skałą, by zapalić lampki, pomodlić się w skupieniu za kolegów i ich wspomnieć. Góry są nie tylko piękne, bywają groźne. Ta refleksja jest niby oczywista. Iluż jednak wiernych górom i z miłości do gór do końca trwa we wspinaczkowej pasji. Ilu pozostaje w górach…
Biesiadną część spotkania zorganizowano w parafialnej salce katechetycznej, w której uwagę przykuwa tablica pamiątkowa po spotkaniu Jana Pawła II (3 czerwca 1997 r.) z młodzieżą w Poznaniu: „Przez moc Ducha Świętego bogaci w Nadzieję”. Taternicy, serdeczni i radośni, przygotowali domowe ciasta, napoje. Kolędy śpiewali najbardziej z nich ochoczy z akompaniamentem gitar. Zabierali głos: senior „Siwek”, czyli Stanisław Krajna, członek PTT, znawca legend związanych z górami, Leszek Lesiczka. Jedni przy drugich się krzątali z troską, czy aby komu czego nie brakuje. Rozmowy w tej atmosferze, w której dominowały gesty prawdziwie słonecznej dobroci i otwartości, kołowały wokół tematów rodzinnych, przyjacielskich i rzecz jasna − raz po raz dotykały planowanych eskapad, spotkań. Zwizytował tę biesiadę proboszcz parafii św. Wojciecha ks. Marek Kaiser. Biały opłatek łamany w tej wspólnocie i z nią był chlebem wielkiej wiary, nadziei i miłości.
W rozmowie prezes Leszek Lesiczka zarekomendował wiele ciekawych inicjatyw PTT, planowanych na 2008 rok, w tym np. Misteria Wcielenia, które odbędą się 6 stycznia 2008 roku w kościele św. Brata Alberta w Kicinie (o 16.00), Misterium Męki Pańskiej, zaplanowane na 15 marca 2008 (o 15.00) i dalsze punkty przyszłorocznego programu (można je znaleźć w witrynie PTT, której adres podaję niżej). W najbliższych dniach szczególnie fascynujące wydaje się „Powitanie Roku 2008” − spotkanie taterników i ich gości w Nowy Rok o 12.00, czyli w samo południe, na Dziewiczej Górze (z szampanem!), na które PTT serdecznie zaprasza wszystkich miłośników gór!
Polskie Towarzystwo Tatrzańskie istnieje od 1873 roku. Poznański oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego powstał 1 marca 1921 r. I walne zebranie otwierał Heliodor Święcicki, rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Warto się zapoznać z historią tego towarzystwa, poznać jego inicjatywy, ludzi, ich aktywność. Wydaje ono m.in. „Pamiętnik PTT”, aktualnie tom XV, oraz biuletyn „Co słychać”, także w wersji elektronicznej (wydawcą jest Zarząd Główny w Krakowie).
O Tatrzańskim Cmentarzu Symbolicznym na Słowacji i upamiętnionych postaciach taternictwa, alpinizmu i ratownictwa górskiego. Cytowane na wstępie artykułu motto¹ pochodzi z Tatrzańskiego Cmentarza Symbolicznego na Słowacji pod granią Osterwy w Dolinie Mięguszowieckiej, znajdującego się w pięknym limbowym lesie. Ma ono tam brzmienie: „Martwym na pamiątkę, żywym ku przestrodze”. Pomysłodawcą takiego cmentarza, na którym nikt nie leży, był czeski malarz i miłośnik gór Otakar Stafl. Swoją ideę z 1922 roku doprowadził do finału pod koniec klat 30. − była to murowana kapliczka, mająca cechy spiskich kaplic ludowych. Na tym szczególnym cmentarzu znajduje się 216 tablic i 57 ręcznie rzeźbionych ludowych krzyży. Umieszczono je ku czci pamięci taterników, alpinistów i ratowników, którzy zginęli w Tatrach, a także w Alpach, Andach, Himalajach. Większość ciał tragicznie zmarłych w górach w ogóle nie znaleziono, pozostały na zawsze na miejscu śmierci.
Znajdziemy na słowackim cmentarzu tablice poświęcone 48 Polakom, m.in.: Klimkowi Bachledzie (zginął, niosąc pomoc rannemu turyście), Mieczysławowi Karłowiczowi, kompozytorowi i współtwórcy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Wiesławowi Stanisławskiemu − słynnemu taternikowi, Tadeuszowi Strumille, Janowi Długoszowi, Wawrzyńcowi Żuławskiemu, Stanisławowi Grońskiemu, Jerzemu Potockiemu (zginął na Noszaku w afgańskim Hindukuszu), Eugeniuszowi Strzebońskiemu − słynnemu naczelnikowi tatrzańskiego GOPR-u, Jerzemu Kukuczce.
Stefania Golenia Pruszyńska