O festiwalu Miłosza we Wrocławiu

We Wrocławiu od 11 maja świętowano pamięć Czesława Miłosza, polskiego laureata Nagrody Nobla, i przypadającą w tym roku 100. rocznicę jego urodzin.

Dzisiaj ma nastąpić finał majowych wydarzeń, w ramach których zaproponowano publiczności m.in. nocne spotkanie z poetami z Wrocławia, Krakowa i Warszawy, a także wczorajsze   premiery książkowe: Edwarda Pasewicza „Pałacyk Bertolta Brechta” i Marcina Świetlickiego „Wiersze zebrane”. Warto tez zauważyć, że z inicjatywy poety Marcina Świetlickiego i muzyków z grupy Trupa Wertera Utrata został stworzony w październiku 1992 w Krakowie zespół „Świetliki”.

Ponadto organizatorzy, proponując „Frywolny slam poetycki o Miłoszu”, ostrzegawczo zaznaczyli, że jest to inicjatywa „dla odważnych, którzy podejmą wyzwania, a i poddadzą się złośliwej krytyce czy opiniom”.

Reasumując, zorganizowano w ramach tego festiwalu liczne otwarte spotkania, debaty, wieczory poetyckie. A że równocześnie zorganizowano w Krakowie festiwal  pod znakiem świętowania pamięci Czesława Miłosza, osoby z regionu Dolnego Śląska czy z jego stolicy, Wrocławia,  miały do wyboru aż dwa wydarzenia i wiele atrakcyjnych ich form. W samym zaś Wrocławiu − trzy miejsca festiwalowe: „Mediatekę”, księgarnię „Tajne Komplety” i klub „Metropolis”. A co jednak ważne w dobie pauperyzacji wielu środowisk inteligenckich − wstęp na te imprezy był i jest wolny od opłat.

Stefania Pruszyńska
Inf.: organizatorzy


Tags: