To niewątpliwy sukces Międzynarodowego Festiwalu Muzyki i Filmu TRANSATLANTYK. Ten spektakularny jego wymiar zaakcentował na początku wczorajszej gali finałowej, zorganizowanej w Auli Artis Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu, twórca i dyrektor tego gigantycznego przedsięwzięcia Jan A.P. Kaczmarek, podając z dumą i satysfakcją takie oto dane: „10 dni i 36 000 widzów, 300 pokazów filmowych, 171 filmów, w tym ponad 40 premier, 2160 uczestników warsztatów Master Classes”.
Podczas tego wieczoru mówiono i po polsku, i po angielsku, podobnie jak podczas większości programowych imprez. Towarzyszką Jana A.P. Kaczmarka przed licznym audytorium była „piękna Polka”, jak sam z hołdem dla urody współprowadzącej z nim tę uroczystość zaprezentował aktorkę Magdalenę Mielcarz. Muzyczną oprawę gali stworzyli: Balanescu Quartet, pianista Jacek Kortus oraz Rozbitek Symphony Orchestra pod dyrekcją Adama Banaszaka oraz fortepianowe prawykonanie „Koncertu Jankiela” Jana A.P. Kaczmarka. Wręczono także nagrody zwycięzcom festiwalu.
Transatlantyk Audience Award – nagroda publiczności przypadła filmowi „For Lovers Only”, wyreżyserowanemu przez Marka Polisha. Z kolei Radio RMF Classic przyznało młodemu, 21-letniemu Arturasowi Saskinasowi, litewskiemu kompozytorowi, nagrodę za najbardziej radiową muzykę filmową.
Jury dwóch konkursów kompozytorskich: improwizacji Transatlantyk Instant Composition Contest, pod przewodnictwem kompozytora Williama Goldsteina, oraz Transatlantyk Film Music Competition, zawiadywanego przez Jana A.P. Kaczmarka, wyłoniło w sumie 7 zdobywców nagród i przyznało 3 specjalne wyróżnienia – spośród ok. 100 kompozytorów z całego świata, uczestników rywalizacji.
W konkursie Transatlantyk Instant Composition Contest pierwszą nagrodę, 10 tysięcy dolarów, otrzymał 30-letni Dawid Rudnicki, absolwent wydziału kompozycji i jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach. Druga nagroda, 5 tysięcy dolarów, przypadła 27-letniemu Felixowi Raffaelowi, absolwentowi wydziału instrumentalnego, w klasie fortepianu, Uniwersytetu Muzycznego w Hanowerze. Trzecią nagrodą, kwotą 2,5 tysiąca dolarów, uhonorowano 31-letnią Rie Saito, pianistkę z Japonii, absolwentkę Royal College of Music w Londynie. Wyróżnienia zaś odebrali: Karol Mossakowski i Radosław Mateja – obaj 20-letni studenci Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu.
Zaś zwycięzcami w konkursie Transatlantyk Film Music Competition zostali: uhonorowany pierwszą nagrodą, 20 tysiącami dolarów, 26-letni Matthijs Kieboom z Holandii, twórca muzyki do filmów telewizyjnych; obdarowani po 5 tys. dolarów jako nagrodzeni drugą nagrodą ex aequo – 28-letnia Natalia Drosou, kompozytorka, oraz 25-letni Garth Neudstadter z USA, student kompozycji w Yale i Julliard School of Music; laureat trzeciej nagrody, 5 tysięcy dolarów, 28-letni Krzysztof A. Jańczak, absolwent muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego, kompozycji i orkiestracji Ecole Normale Superiere de Musique de Paris i Konserwatorium Maurice’a Ravela w Paryżu. Scenę gali finałowej z wyróżnieniem specjalnym w tym konkursie – za niezwykłą muzykę do filmu animowanego – opuszczał 31-letni Vasco Hexel, niemiecki kompozytor, absolwent Berklee College of Music i londyńskiej Royal College of Music.
Wielką chwilą dla Agaty Szymczewskiej, wybitnej skrzypaczki, którą uznano za zjawisko wyjątkowe – odkrycie 2011 roku, było ogłoszenie jej zdobywczynią Transatlantyk Chopin Award i przyznanie jej przez jury z tego tytułu 20 tysięcy złotych.
Laureaci konkursów Transatlantyku, młodzi przecież artyści, przeżywali te chwile wraz z publicznością i jurorami, spontanicznie wyrażając swoje podziękowania za uznanie i wiarę w nich. Warto też podkreślić, iż atmosfera tej gali miała pewną szczególną cechę, którą wprowadzili artyści z Zachodu, a zwłaszcza z USA – naturalność i swobodę wszechobecną podczas wielu, wielu zdarzeń tego festiwalu.
Sam Jan A.P. Kaczmarek rzekł w pewnym momencie, zapewne aby podkreślić wartości artystyczne dokonań i potencjału tkwiącego w talentach uczestników Transatlantyku: „Jestem coraz bardziej pokorny”… Tak może mówić tylko człowiek o ogromnej otwartości na twórców, który swoim osiągnięciom artystycznym potrafi nadać także role misji, podobnie jak swoim ideom wykraczającym ponad wszelkie konwencje i skale, a służącym tak wielu jako inspiracje, możliwości, szanse choćby już w cząstce tego festiwalu, która obejmowała warsztaty dla twórców w Instytucie Rozbitek.
Nawet swojej wypowiedzi o dyrektorze Kina Kulinarnego, że spędził on naście godzin nad ziołami i dlatego „wszystkie zioła w okolicy były poddane jego woli”, co równałoby się wielkiemu ich przetrzebieniu, przydał Jan A.P. Kaczmarek, twórca i dyrektor Transatlantyku – ciepła żartobliwych sensów.
Stefania Pruszyńska