Gala finałowa Międzynarodowego Festiwalu Muzyki i Filmu TRANSATLANTYK 2011

To niewątpliwy sukces Międzynarodowego Festiwalu Muzyki i Filmu TRANSATLANTYK.  Ten  spektakularny  jego wymiar  zaakcentował na początku wczorajszej  gali finałowej, zorganizowanej w Auli Artis Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa  w Poznaniu, twórca i dyrektor tego  gigantycznego przedsięwzięcia Jan A.P. Kaczmarek,  podając z dumą i satysfakcją  takie oto dane: „10 dni i 36 000 widzów, 300 pokazów filmowych, 171 filmów, w tym ponad 40 premier, 2160 uczestników warsztatów Master Classes”.  

Podczas tego wieczoru  mówiono  i po polsku, i po angielsku, podobnie jak podczas większości  programowych imprez. Towarzyszką Jana A.P. Kaczmarka  przed licznym audytorium  była „piękna Polka”, jak  sam z hołdem dla urody współprowadzącej z nim tę uroczystość zaprezentował  aktorkę Magdalenę Mielcarz. Muzyczną oprawę  gali stworzyli: Balanescu Quartet, pianista Jacek Kortus oraz Rozbitek Symphony Orchestra pod  dyrekcją Adama Banaszaka oraz fortepianowe prawykonanie „Koncertu Jankiela” Jana A.P. Kaczmarka. Wręczono także  nagrody  zwycięzcom festiwalu.   

Transatlantyk Audience Award – nagroda publiczności  przypadła filmowi „For Lovers Only”, wyreżyserowanemu przez Marka Polisha. Z kolei  Radio RMF Classic  przyznało  młodemu, 21-letniemu Arturasowi Saskinasowi, litewskiemu kompozytorowi,   nagrodę  za najbardziej radiową muzykę filmową.  

Jury dwóch konkursów kompozytorskich: improwizacji Transatlantyk Instant Composition Contest, pod przewodnictwem kompozytora Williama Goldsteina, oraz Transatlantyk Film Music Competition, zawiadywanego przez Jana A.P. Kaczmarka, wyłoniło  w sumie 7 zdobywców nagród i  przyznało 3 specjalne wyróżnienia – spośród ok. 100 kompozytorów z całego świata, uczestników rywalizacji.

W konkursie Transatlantyk Instant Composition Contest  pierwszą  nagrodę, 10 tysięcy dolarów,  otrzymał 30-letni Dawid Rudnicki, absolwent wydziału kompozycji i jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach.  Druga nagroda, 5 tysięcy  dolarów,  przypadła  27-letniemu Felixowi Raffaelowi, absolwentowi wydziału instrumentalnego, w klasie fortepianu, Uniwersytetu Muzycznego w Hanowerze.  Trzecią nagrodą, kwotą 2,5 tysiąca dolarów,  uhonorowano 31-letnią  Rie Saito,  pianistkę z Japonii,  absolwentkę Royal College of Music w Londynie. Wyróżnienia zaś odebrali: Karol Mossakowski i Radosław Mateja – obaj  20-letni  studenci Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu.

Zaś zwycięzcami w konkursie Transatlantyk Film Music Competition zostali: uhonorowany pierwszą nagrodą, 20 tysiącami  dolarów, 26-letni Matthijs Kieboom z Holandii,  twórca  muzyki  do filmów telewizyjnych; obdarowani po 5 tys. dolarów jako nagrodzeni drugą nagrodą ex aequo – 28-letnia Natalia Drosou, kompozytorka,  oraz 25-letni Garth Neudstadter z USA, student kompozycji w Yale i Julliard School of Music; laureat trzeciej nagrody, 5 tysięcy dolarów, 28-letni Krzysztof A. Jańczak, absolwent muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego, kompozycji i  orkiestracji Ecole Normale Superiere de Musique de Paris i Konserwatorium Maurice’a Ravela w Paryżu. Scenę gali finałowej z wyróżnieniem specjalnym w tym konkursie – za niezwykłą muzykę do filmu animowanego – opuszczał 31-letni  Vasco Hexel,  niemiecki kompozytor, absolwent Berklee College of Music i londyńskiej Royal College of Music.

Wielką chwilą dla Agaty Szymczewskiej, wybitnej skrzypaczki, którą uznano za  zjawisko wyjątkowe – odkrycie 2011 roku, było ogłoszenie jej zdobywczynią Transatlantyk Chopin Award i przyznanie jej  przez jury z tego tytułu  20 tysięcy złotych. 

Laureaci konkursów Transatlantyku, młodzi przecież artyści, przeżywali te chwile wraz z publicznością i  jurorami, spontanicznie wyrażając swoje podziękowania za uznanie i wiarę w nich. Warto też podkreślić, iż atmosfera tej gali miała pewną szczególną cechę, którą wprowadzili artyści z Zachodu, a zwłaszcza z USA – naturalność  i swobodę wszechobecną podczas wielu, wielu zdarzeń tego festiwalu.

Sam Jan A.P. Kaczmarek rzekł w pewnym momencie, zapewne  aby podkreślić  wartości artystyczne  dokonań i  potencjału tkwiącego w talentach  uczestników Transatlantyku: „Jestem coraz bardziej pokorny”… Tak może mówić tylko człowiek o ogromnej otwartości na twórców, który swoim osiągnięciom  artystycznym  potrafi nadać także role misji, podobnie jak swoim ideom wykraczającym ponad wszelkie konwencje i skale, a służącym tak wielu jako inspiracje, możliwości, szanse choćby już w cząstce tego festiwalu, która obejmowała warsztaty dla twórców w Instytucie Rozbitek.

Nawet swojej wypowiedzi o dyrektorze Kina Kulinarnego, że spędził on naście godzin nad ziołami i dlatego „wszystkie zioła w okolicy były poddane jego woli”,  co równałoby się wielkiemu ich przetrzebieniu, przydał Jan A.P. Kaczmarek, twórca i dyrektor Transatlantyku – ciepła żartobliwych sensów.

Stefania Pruszyńska


Tags: