Stanisław Barańczak
Widokówka z tego świata
Szkoda, że Cię tu nie ma. Zamieszkałem w punkcie,
z którego mam za darmo rozległe widoki:
gdziekolwiek stanąć na wystygłym gruncie
tej przypłaszczonej kropki, zawsze ponad głową
ta sama mroźna próżnia
milczy swą nałogową
odpowiedź. Klimat znośny, chociaż bywa różnie.
Powietrze lepsze pewnie niż gdzie indziej.
Są urozmaicenia: klucz żurawi, cienie
palm i wieżowców, grzmot, bufiasty obłok.
Ale dosyć już o mnie. Powiedz, co u Ciebie
słychać, co można widzieć,
gdy się jest Tobą.
Szkoda, że Cię tu nie ma. Zawarłem się w chwili
dumnej, że się rozrasta w nowotwór epoki;
choć jak ją nazwą, co będą mówili
o niej ci, co przewyższą nas o grubą warstwę
geologiczną, stojąc
na naszym próchnie, łgarstwie,
niezniszczalnym plastiku, doskonaląc swoją
własną mieszankę śmiecia i rozpaczy –
nie wiem. Jak zgniatacz złomu, sekunda ubija
kolejny stopień, rosnący pod stopą.
Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Tobie mija
czas – i czy czas coś znaczy,
gdy się jest Tobą.
Szkoda, że Cię tu nie ma. Zagłębiam się w ciele,
w którym zaszyfrowane są tajne wyroki
śmierci lub dożywocia – co niewiele
różni się jedno z drugim w grząskim gruncie rzeczy,
a jednak ta lektura
wciąga mnie, niedorzeczny
kryminał krwi i grozy, powieść-rzeka, która
swój mętny finał poznać mi pozwoli
dopiero, gdy i tak nie będę w stanie unieść
zamkniętych ciepłą dłonią zimnych powiek.
Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Ty się czujesz
z moim bólem – jak boli
Ciebie Twój człowiek.
(„Widokówka z tego świata”, Stanisław Barańczak 1988)
Wieczór „Stanisławowi Barańczakowi – z wdzięcznością” skupił w Collegium Maius Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu liczne grono osób pragnących uczcić pamięć wybitnego poety, krytyka literackiego, eseisty, tłumacza, jednego z najważniejszych twórców Nowej Fali, działacza Komitetu Obrony Robotników, zmarłego 26 grudnia 2014 r. w Newtonville.
Gośćmi spotkania byliśmy my wszyscy, których drogi się splotły z drogami S. Barańczaka, gdy jeszcze był z nami i między nami w Poznaniu, i ci, którzy poznawali jego twórczość pozostawioną naszej pieczy i pamięci w Polsce i powstałą za Oceanem, na obczyźnie: naukowcy UAM i młodzież akademicka UAM, przedstawiciele i członkowie Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Związku Literatów Polskich i innych formacji twórczych, reprezentanci wielu instytucji i placówek kultury, mediów literackich i kulturalnych, poeci, prozaicy, aktorzy oraz przybyła na nie publiczność. Niejeden przyniósł ulubione wiersze Poety czy inne pamiątki, do czego zachęcali organizatorzy w zapowiedziach wieczoru wspomnieniowego.
Atmosferę tego spotkania nasyciła żywa pamięć o jego dawnej obecności, stwarzająca poczucie wspólnoty skupionej w smutku na tym, co nieodwołalne i niezdolne przywrócić jego istnienia, a również na tym, co jaśniało na wspólnych drogach. Była studentka polonistyki z tamtych lat z dumą pokazywała swój indeks z wpisem dokonanym przez wówczas dr. Stanisława Barańczaka z historii literatury współczesnej, którą wykładał na UAM, a także jego fotografie. Spontanicznie dary, przyniesione do poznania przez wielu, umieszczano na zaimprowizowanej w holu Collegium Maius wystawie. Wyświetlono także film o Stanisławie Barańczaku autorstwa J. Malinowskiej i S. Habryły.
Po projekcji filmu Rektor UAM, Prezydent Poznania, Przewodniczący Rady Miasta Poznania uroczyście zainicjowali czytanie wierszy Stanisława Barańczaka. Kontynuowali je, okraszając swoje wystąpienia wspomnieniami: naukowcy UAM, krytycy literaccy, przedstawiciele instytucji kultury, poeci, aktorzy, dziennikarze, studenci – wielu szczycących się przyjaźnią i znajomością z nim. Dla mających wiele wspólnych doświadczeń z S. Barańczakiem z okresu studiów i zaangażowania w wolnościowe idee i walkę o nie − ten wieczór był nadzwyczajną okolicznością spotkania po latach.
Skupienie, poruszenie, chwilami atmosfera bliska patosu, a także pogodne wątki wystąpień tworzyły od nowa postać Poety – tę ocaloną we wrażliwej, czułej pamięci, mówiącą w czytanych strofach, patrzącą z fotografii.
W wątki wspomnieniowe wpleciono także muzykę i śpiew. Strofy Szekspira i utwory zespołu The Beatles stworzyły program występu Julii Rybakowskiej, Jarosława Elisa i Jacka Skowrońskiego. Nieprzypadkowy wybór repertuaru poruszył obecnych i wyzwolił śpiew do wtóru.
Pożegnalne intencje wyrażano wpisami w wyłożonej księdze kondolencyjnej.
Spotkanie „Stanisławowi Barańczakowi – z wdzięcznością” zorganizowali 7 stycznia br.: Prezydent Miasta Poznania, Rektor UAM, Wydział Kultury UMWW oraz Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej UAM.
Tekst i fot.: Stefania Pruszyńska





One thought on “„Stanisławowi Barańczakowi – z wdzięcznością” – spotkanie na UAM”
Comments are closed.