Zima 2022 w Beskidzie Śląskim. Raport z fotoreportażem z Ustronia− Stefania Pruszyńska i Dominik Golenia

O swym panowaniu w  naturze tegoroczna zima dała wyraźnie znać, choć nieco kapryśnie, bo nagle też po nadzwyczajnym darze obfitości śnieżnej  zaskoczyła po 22 stycznia odwilżą. Kto jednak zaufał intuicji czy uwierzył meteorologom i wyruszył w porę, miał nie lada okazję nacieszyć się  białymi pejzażami w oddali od wielkomiejskiej monotonii, hałasu i zatłoczenia.

Aby odetchnąć w  mroźnym i krystalicznym oddechu zimy w marszu czy  zmierzyć się ze swoimi siłami i umiejętnościami w zjazdach saneczkowych lub na nartach  w miejscowościach podgórskich, nie sposób  od razu  się  zdecydować – tak wiele możliwości wyboru wymaga tym razem wyjątkowo starannej analizy i ustalenia, czy w  rozważanym miejscu docelowym pandemiczne zasady sanitarne bądź sytuacje związane z zachorowaniami (kwarantanny) nie spowodowały zamknięcia jakichś ważnych placówek: miejsc noclegowych, zaopatrzenia czy szkółek jazdy bądź wypożyczalni sprzętów. 

Walorów pejzażowych i  turystycznych trudno odmówić jakiemukolwiek  podgórskiemu regionowi. W tym roku gromadki miłośników gór z nizinnej Polski i rodziny z dziećmi mającymi ferie w styczniu (a nie gromady czy tłumy jak dawniej, w epoce przedpandemicznej) wabią jednakże miejscowości pamiętane z dobrych warunków pobytowych i  ciekawie urządzonych miejsc aktywnego wypoczynku dla najmłodszych.

Przyciąga swoją urodą Beskid Śląski. Nie tylko dla członków Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, najgoręcej miłujących górskie plenery, to jedna z krain często wybieranych na długie wędrówki − jest tutaj wiele ciekawych tras, a panorama z  hojną w uroki  przyrodą aż zapiera dech. Jesienią zachłystuje  feerią barw, a w sezonie wiosenno-letnim −  bajecznymi widowiskami łąkowymi i leśnymi  niemal teatru,  niebywałego, bowiem z tej ziemi. Zima niesie wyzwania dla wytrwałych a łasych na ciszę, tajemniczość i fantazyjność jej białej szaty. A w bieli  ukazuje się  najczęściej tylko na wysoko położonych terenach górskich.  

Niezawodne okazują się scenariusze przygodowe czy relaksu  wzmacniającego ducha  wiązane  z uzdrowiskiem  Ustroń –  miastem administracyjnie wpisanym w obszar  województwa śląskiego i  powiatu cieszyńskiego, graniczącego z Czechami. Ta miejscowość, położona na północnych stokach Beskidu Śląskiego u wylotu doliny Wisły, ma od lat  stałych sympatyków, a przybywa ich po każdej udanej  eskapadzie wypoczynkowej czy rekonesansie eksperymentalnie usposobionych podróżników.

Z centrum Ustronia można dotrzeć  pieszo lub dojechać samochodem na najwyższy w okolicy szczyt górski – Równicę o wysokości 884, 6 m n.p.m., nazywaną przez tamtejszych mieszkańców Diablą Górą. Malownicze krajobrazy, szlaki turystyczne, wyciągi krzesełkowe i taśmowe, trasy zjazdowe, tory saneczkowe, a nawet kino 7D na stoku oraz do wyboru kilka miejsc  serwujących dania różnych kuchni – to raj dla poszukujących wrażeń według własnych upodobań. W samym Ustroniu  zmarznięte ręce przybyszów z równin mogą liczyć na miłościwą porcję ciepła z żarzących  się na metalowych tacach kawałków drewna. Takie ociepliska przygotowano nieopodal Lisiej Polany z wyciągiem dla szusujących na nartach i łagodnym  zboczem pagórka, na którym instruktorki i instruktorzy  pomagają jeszcze niewprawnym w zdobywaniu szlifów sztuki jeździeckiej.

Krajoznawcze zamiłowania, nawet  podczas kilkudniowego wypoczynku w Ustroniu, niejednego skłaniają do wypadu  żelaznym rumakiem także do Cieszyna, a ciekawskich wszędobylskich sprowadzają do granicy z Czechami czy tamtejszej atrakcji − Wenecji Cieszyńskej, dzielnicy  ze starymi domostwami nad Młynówką, kanałem Olzy. Dla przyjezdnych to jedno z najważniejszych miejsc do udokumentowania kolekcją fotografii. Niektórzy  nawiedzają Wisłę, równie ciekawe miasto powiatu cieszyńskiego.

W mroźne dni w Ustroniu i okolicy  tylko gdzieniegdzie można napotkać zapalonych do maszerowania  i oddychania pełną piersią świeżym górskim powietrzem. To pielgrzymi do górskiej matki natury. 

Autorka zimowego raportu: Stefania Pruszyńska

Autor fotoreportażu z Ustronia i okolic: Dominik Golenia

(Materiał aktualizowany).


Tags: