
Przysłowie chińskie powiadające, że „aforyzmy to lśniące wśród mroków latarnie”, uznałam za wielce nobilitujące światło przyjazne środowisku naturalnemu. Posyłam w elektroniczny eter kilka błysków z mojego portu − w aforyzmach, które z moich myśli pochwyciło pióro.
O piewcy dramatu drwali
Jakże nikczemną sztukę uprawiałby piewca dramatu drwali nadaremnie poszukujących lasu − Stefania Pruszyńska
Wielkość myśli
Po długości cienia słów można niekiedy poznać wielkość myśli − Stefania Pruszyńska
Gdzie drwalom każą
Gdzie drwalom każą ciąć, tam dziuple i dzięciołów, i sów jednakowo zagrożone − Stefania Pruszyńska
Perspektywa dla nauki
Przyszłość należy do nauki, która stworzy metody rozpoznawania i unicestwiania bestii w człowieku − Stefania Pruszyńska
Niekiedy milczę
Niekiedy milczę. Powód jest niebanalny. I bynajmniej nie zakrawa na krotochwilkę. Nadal nie wiem, choć może wiedzieć powinnam, jak być jednocześnie i owcą, i wilkiem − Stefania Pruszyńska
Wichura a drzewa
Ani wichurze potrzebne drzewa, ani drzewom potrzebna wichura − Stefania Pruszyńska
Szlachetni
Szlachetni pomagający biednym nie zabiegają o rozgłos. Szlachetność obdarowuje bez oklasków − Stefania Pruszyńska
Sposób na sens
Gdy słodki sen zakłóca gorzka pigułka z dookolnej rzeczywistości, sens ma jedynie szukanie drabiny do świata wartości do ocalenia − Stefania Pruszyńska

Wybrałam aforyzmy z kilkunastu mojego autorstwa opublikowanych niedawno w antologii „VI Po-tyczki aforystów. Krytyka literacka, eseje, opowiadania, wiersze i aforyzmy”, wydanej przez WO ZLP − Wielkopolski Oddział Związku Literatów Polskich i Fundację Literacką „Jak podanie ręki” w Poznaniu. To wydawnictwo związane z V Międzynarodową Konferencją Poetycką (20−23.10.2021) i odbywającym się w jej ramach kaliskim XXV Międzynarodowym „Aforystykonem” ukazało się jesienią 2021 roku, w którym 100-lecie swojej działalności świętował Związek Literatów Polskich.
Stefania Pruszyńska