




Poranek 9 stycznia w Poznaniu witał iście bajkowymi pejzażami. Kaprysy tegorocznej zimy zaskakują − raz śnieg i mróz, raz aura deszczowa z gołoledzią. Nic dziwnego, że przy minimalnym ociepleniu drzewa poddają się kolejnym artystycznym pasjom królowej zimy, rozbawionej szadzią na jej palecie. Ta technika jest niezawodna, umożliwia mistrzowskie bielenie każdego skrawka drzew. Nawet najcieńszej i najmniejszej gałązki nie pozostawi nagiej…
Stefania Pruszyńska