„Polska jako laboratorium demokracji” – to temat czwartkowej debaty w stacji Polskiej Akademii Nauk w Rzymie. Przedmiotem dyskusji była publikacja obszernego tomu poświęconego polskiej polityce, wydanego przez wydawnictwo Uniwersytetu w Oksfordzie.
Liczący ponad 1100 stron tom w języku angielskim zredagowali Katarzyna Walecka z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Oksfordu, Simona Guerra z Uniwersytetu Surrey i Fernando Casal Bertoa z Uniwersytetu w Nottingham.
Książka złożona jest z 56 rozdziałów, napisanych przez ponad 80 naukowców z Polski, krajów europejskich i USA. Tom otwiera artykuł brytyjskiego historyka Normana Daviesa, który przedstawił dzieje Polski.
„The Oxford Handbook of Polish Politics” to pierwsze w historii, jak podkreślono w stacji PAN, tak obszerne i prestiżowe anglojęzyczne opracowanie poświęcone polskiej polityce, transformacji ustrojowej oraz miejscu Polski w Europie po 1989 roku.
Zaznaczono, że publikacja, przygotowana przez międzynarodowy zespół badaczy, ukazuje Polskę jako szczególny „laboratoryjny” przypadek procesów demokratyzacyjnych, konsolidacji demokracji, ale także współczesnych napięć związanych z kryzysem liberalnej demokracji i zjawiskiem jej stopniowej erozji. Tom przedstawia interdyscyplinarne spojrzenie na historię polityczną, system partyjny, instytucje państwa, politykę publiczną oraz relacje europejskie i międzynarodowe Polski.
– Polska demokracja to udany eksperyment – podkreślił podczas dyskusji Marcin Walecki z Uniwersytetu w Oksfordzie. Zaznaczył, że nie wszyscy w Polsce podzielają to przekonanie.
Położono również nacisk na stabilny system partyjny, a także skuteczność sprawowania kontroli nad nim. Jak zauważono, kolejnym testem stabilności tego systemu będą przyszłoroczne wybory parlamentarne. W czasie debaty zwrócono uwagę na to, że w okresie 15 lat od upadku komunizmu do przystąpienia Polski do Unii Europejskiej zbudowano demokratyczne instytucje i konstytucyjny porządek.
Simona Guerra, która studiowała między innymi na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, powiedziała PAP, że właśnie podczas tych studiów w 2002 roku odkryła Polskę jako jeden z najciekawszych krajów europejskich.
– Za granicą największe zainteresowanie wywoływały ostatnio lata rządów PiS. Dla mnie najciekawszym okresem było natomiast przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. Zobaczyłam też w tamtym czasie, jak niska była frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W pierwszych wyborach udział wzięło tylko 21 proc. Polaków. To była ogromna różnica między poparciem dla Unii a tą frekwencją. Zaczęłam się temu przyglądać i analizować, co miało na to wpływ – podkreśliła włoska politolog, specjalizująca się w studiach europejskich i zjawisku eurosceptycyzmu. – Ci, którzy byli w dobrej sytuacji finansowej, ale nie byli zainteresowani specjalnie polityką, nie głosowali w wyborach do PE. Głosowali głównie najwięksi entuzjaści Unii i eurosceptycy – dodała.
Simona Guerra odnotowała, że w tamtym czasie 45 proc. Polaków uważało, że eurodeputowani są mianowani przez rząd.
Rozmówczyni PAP wyraziła opinię, że obecnie ciekawym laboratorium demokracji będą Węgry po wygranej opozycji i odejściu Viktora Orbana. – Polska w tym szczególnym momencie może wiele nauczyć Węgry, o czym świadczy to, że nowy premier Peter Magyar odwiedził Polskę jako pierwszy kraj. To może być teraz wspólne doświadczenie obu krajów – powiedziała Simona Guerra.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ kar/ mhr/
Źródło: Serwis Nauka w Polsce – naukawpolsce.pl
Grafika: Nowe oazy 7, Stefania Pruszyńska, Gazeta Autorska IMPRESJee.pl
(A.W.)
