Grafiki Francisca de Goi y Lucientes, hiszpańskiego artysty z końca XVIII i początku XIX wieku, zostały zaprezentowane w poznańskim Centrum Kultury „Zamek” w Poznaniu. Ekspozycja, obejmująca dwa cykle z czterech przez niego stworzonych: „Kaprysy”, „Przysłowia”, pomieściła prace artysty pochodzące ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. Stanowią one wraz z rycinami Durera i Rembrandta dzieła uznane za najwybitniejsze w Europie.
„Kaprysy” to 80 niezwykle rzadkich, satyrycznych w wyrazie obrazów o cechach realizmu i abstrakcji, duchem bliskich racjonalizmowi Oświecenia, Publicznie je zaprezentowano w 1799 r., jeszcze za życia artysty. Stanowią one specyficzny rodzaj zapisów wizji stanów podświadomości Francisca de Goi, który obnaża w nich i napiętnuje ułomności i dewiacyjne skłonności rządzących i duchowieństwa epoki. Poruszyły one wyobraźnię wielu pokoleń, silnie wpłynęły na kształt kreacji nowych zjawisk i kierunków w sztuce.
„Przysłowia – Szaleństwa” – cykl 18 rycin, które zostały wydane w 1864 r., po śmierci twórcy. Prace wiązano z hiszpańskimi przysłowiami i tak część ich interpretowano. Artysta tworzył je w opresji, kiedy poważnie zachorował i był bliski śmierci. Zawiesił wówczas swoją aktywność nadwornego malarza. W „Quinta del Sordo” – domu pod Madrytem w samotności, trapiony nagłą głuchotą, lękami i poddany sile woli przetrwania, dzięki aktywności wyobraźni, a także naturalnej dla niego ekspresji twórczej, malował na ścianach fantastyczne, metaforyczne obrazy własnych enigmatycznych myśli. Klimat tych grafik jest z pogranicza magii i teatru. Może zafascynować, ale i nakłonić do refleksji wybiegającej daleko poza estetyczne pole odbioru.
Wernisaż (15 lutego 2005 r.) zgromadził przed eksponowanymi pracami tłumy miłośników twórczości F. de Goi. Podobnie liczna publiczność poznawała jego dzieła graficzne podczas finisażu (13 marca 2005 r.).
Stefania Golenia Pruszyńska