„Happiness”− sowiecki film niemy  z muzyką na żywo Waldemara Rychłego z zespołem

Waldemar Rychły, dotychczas znany z Kwartetu Jorgi,  tym razem stworzył  koncert do sowieckiego  filmu niemego „Happiness” z 1934 r. Aleksandra Medvedkina.

Muzyk ceniony i znany nie tylko poznańskiej publiczności wystąpił jako gitarzysta z flecistką Joanną Zielecką  i skrzypkiem Dawidem Fabisiakiem.  To trio prezentuje film Medvedkina  z własną  muzyką na żywo w poznańskich klubach, przyciągając, jak w „Dragonie”,  elitarną publiczność − rozsmakowaną  w sztuce filmowej i dobrej muzyce, z wielkim namaszczeniem i zaciekawieniem uczestniczącą  w  spektaklu.

Ten rodzaj muzykowania do filmu bez ścieżki dźwiękowej − to nie lada sztuka harmonizowania muzyki z obrazem. Koncert w „Dragonie” okazał się znakomity wykonawstwem, barwami tej muzyki,  finezyjnym doborem jej  melodyki do scen na ekranie i  tworzonym klimatem,  zaś film − niesamowity.

„Happiness” („Szczęście”)  to wyjątkowa komedia z satyryczną wymową, awanturnictwem, paradoksalnymi  scenami, nieco trącającymi gagami  sytuacyjnymi  kino Charliego Chaplina.  To także momentami  bajka komediowa z nonsensami i absurdalnymi scenami − antybolszewicka  w swoim przesłaniu. A właściwie − dramat komediowy.

Fabuła obrazu koncentruje się na postaci nieszczęśliwego Khmyra − biednego sowieckiego rolnika. A sowiecka rzeczywistość, w której żyje  ów bohater − to  ciężary  na rzecz  państwa,  pazernego kościoła  i innych wykorzystywaczy.  Z polecenia żony ma on  iść w świat inny,  po szczęście, by  tam nie żyć w znoju i niewolniczym poddaństwie,  jak jego przodkowie. Wszystkie usiłowania Khmyra paraliżują przeszkody tkwiące w tamtym systemie, mentalności, biedzie i licznych rzezimieszkach…

W istocie jest ten obraz − nawet  z przesadzoną celowo stylistyką − bliski naszych wyobrażeń  o wsi sowieckiej, jej kolorycie, nędzarskich chałupach,  długobrodym popie, babuszce  czy sukmanach chłopskich, a w dalszych scenach z − wizytówką postępu: traktorzystką-kombajnistką w jedynie słusznym ustroju…  To swoista forma  ostrej  krytyki  całego systemu,  z  którym  nasuwają się  podobieństwa   do satyry Mikołaja Reja  „Krótka rozprawa między panem, wójtem i plebanem” – „Ksiądz pana wini, pan księdza/A nam prostym zewsząd nędza”.

Film ten cenzura sowiecka skazała na 40 lat zakazu wyświetlania, dopiero w latach sześćdziesiątych ujrzał światło dzienne i zarówno w ZSRR, jak i na Zachodzie − stał się sensacją.

Przypowieść skomponował Tex  Avery oraz Luis  Buñuel. Kanwę muzyki do tego filmu stanowią rosyjskie melodie ludowe, zaczerpnięte  z  publikacji  (z lat 1866 i 1872) pod redakcją Piotra Czajkowskiego i M. Bałakirjewa.

Stefania Pruszyńska

Na fot. 1 (od lewej):  Dawid Fabisiak, Waldemar Rychły i Joanna Zielecka

Fot.: Stefania Pruszyńska



Tags: