
Roześmiał się 2 marca w trawach w pobliżu jednego z osiedli w Poznaniu. Z samej nazwy już krokus wiosenny. Wobec takiego faktu trudno wątpić w jego posłannictwo – wiosna tuż-tuż. Kalendarzowa…
A jak zareaguje na polskie przysłowia o marcu? Wybrałam kilka z imponującej obfitości, może akurat nawet te mniej znane.
Czasem i w marcu zetnie wodę w garncu – Nowa księga przysłów polskich, oprac. Zespołu Red. pod. kier. Juliana Krzyżanowskiego, t. 2, s. 396, Warszawa 1978, [za:] Ondrusz, Przysłowia cieszyńskie, rękopis z 1956 r., Archiwum Nowej księgi przysłów polskich.
Marzec marzy, jak się zdarzy – Nowa księga przysłów polskich, oprac. zespołu red. pod. kier. Juliana Krzyżanowskiego, t. 2, s. 399, Warszawa 1978, [za:] Liwoczanin, Kalendarz rolniczo-gospodarski, Lwów 1851.
W marcu śnieżek sieje, czasem słonko grzeje – Nowa księga przysłów polskich, oprac. zespołu red. pod. kier. Juliana Krzyżanowskiego, t. 2, s. 400, Warszawa 1978, [za:] Księga przysłów, przypowieści i wyrażeń przysłowiowych polskich. Zebrał i opracował Samuel Adalberg, Warszawa 1889-1894.
Marzec rzekł do maja: poczekaj, maiczku, ja ci zamrożę ziemniaczki w gaiczku – Nowa księga przysłów polskich, oprac. zespołu red. pod. kier. Juliana Krzyżanowskiego, t. 2, s. 399, Warszawa 1978, [za:] Oskar Kolberg, Lud, jego zwyczaje, sposób bycia, W. Księstwo Poznańskie 1886, cz. II, t. XIX, s.197.
Pozostaje jeszcze do objaśnienia treść znanego powiedzenia, podanego w tytule publikacji: Jedna jaskółka wiosny nie uczyni. W brzmieniu przytoczonym przeze mnie jest to myśl autorstwa Mikołaja Reja zawarta w Zwierzyńcu z 1562 r. Do opracowania-źródła tej myśli – utworu M. Reja, które przygotował W. Bruchnalski, a wydał w Krakowie w 1895 r. (BPP nr 30), sięgnął Zespół Redakcyjny pod kierunkiem Juliana Krzyżanowskiego. I zamieścił zdanie Reja pod hasłem: Jaskółka w 1. tomie na stronie 833. Nowej księgi przysłów polskich, będącej opracowaniem opartym o dzieło Samuela Adalberga. Pierwszy z czterech tomów NKPP został wydany w 1969 r. w Warszawie.

Myśl M. Reja, we współczesności pojawiająca się na wielu ustach, lecz raczej rzadko mających wiedzę o jej autorstwie, a jeszcze rzadziej dociekających jej pochodzenia, sąsiaduje w tym leksykonie z licznymi pokrewnymi znaczeniowo jej wersjami, zamieszczonymi w różnych źródłach pisanych przez wielu twórców, kronikarzy i badaczy, na przykład: Hozjusza, Potockiego, Lindego, Wójcickiego, Siemieńskiego, Kosińskiego, Gawalewicza, Orzeszkową, Weyssenhofa. Pośród nich zwróciło moją uwagę przysłowie cieszyńskie, podane przez Jana Brodę: Jedna lasztówka nie kludzi wiosny, które zawarł w swoim rękopisie z 1956 roku, opatrzonym nagłówkiem Przysłowia cieszyńskie. A co ciekawe dla miłujących kulturę i szanujących jej źródła, w tym zwłaszcza ceniących swoje korzenie Wielkopolan, J. Broda pozostawił także z tego samego roku rękopis opracowania pt. Przysłowia wielkopolskie. Oba kompendia znalazły schronienie w Archiwum NKPP (Nowej Księgi przysłów polskich).
Stefania Pruszyńska
Fot.: Dominik Golenia, Stefania Pruszyńska
(Tekst zaktualizowany, najnowsza aktualizacja: 7 marca 2024, godz. 21.35).