Rozmowa z Henrykiem Nogalą, sekretarzem miasta, rzecznikiem prasowym Burmistrza Międzyzdrojów.
Stefania Pruszyńska: Od lat podczas wakacyjnych pobytów w Międzyzdrojach obserwuję licznych artystów ulicznych, wsłuchuję się w muzykę, obserwuję pracę malarzy, portrecistów czy też rozpoznaję nowe atrakcje. W ubiegłych latach byli mimowie, żywe rzeźby, w tym roku już ich nie zastałam, lecz artystyczny koloryt na szczęście nie zanika – pojawiają się nowi, a i nie brakuje tych, którzy tutaj już się wpisali w pejzaż miasta. Jaką politykę i procedurę wydawania zezwoleń na występy artystów ulicznych przyjął Urząd Miejski w Międzyzdrojach?
Henryk Nogala, sekretarz miasta, rzecznik prasowy Burmistrza Międzyzdrojów: Organ Burmistrza Międzyzdrojów jest bardzo zainteresowany dobrym klimatem wokół występów artystów ulicznych i umożliwianiem im występów na promenadzie czy w innych miejscach. To barwa i atrakcja naszego miasteczka dla turystów i licznych kuracjuszy. W tym celu niektórzy przyjezdni artyści mają możliwość uzyskania zezwoleń na występy. Generalnie regulują to zezwolenia typu porozumienie z Międzynarodowym Domem Kultury, które dotyczą przede wszystkim występów na promenadzie. Warunki tych zezwoleń są ustalane indywidualnie z dyrektor Międzynarodowego Domu Kultury panią Jadwigą Bober. Cel tych porozumień to przede wszystkim uniknięcie chaosu, by jedni artyści nie przeszkadzali drugim, w tym np. podczas koncertów w amfiteatrze. Obowiązują więc: porozumienie z MDK i np. opłata targowa rzędu 50 zł. Jesienią będziemy nad tym debatować, żeby znowelizować uchwałę i określić kwoty. W tej sprawie trzeba uwzględnić inne związane z taką aktywnością regulacje prawne, w tym podatkowe. Natomiast miejscowi artyści, w tym pomniejsi, mający swoje pokazy czy grający poza promenadą i wystawiający futerały czy kapelusze, działają swobodnie.
Czy zdarzyło się kiedykolwiek, że międzyzdrojska straż miejska nałożyła mandaty albo zabroniła występować artystom ulicznym?
– Nie, w żadnym razie. Nam zależy na urozmaiceniu i atrakcjach. A to nie tylko handel, lecz właśnie − artyści. U nas straż miejska nie zabrania występów artystom ulicznym, nie karze żadnego z nich mandatem. Jesteśmy zdania, że jeśli artysta zdobywa uznanie swoim występem, ma swoje datki – „wrzuty” w kapeluszu czy futerale.
Podczas tegorocznego pobytu w Międzyzdrojach skarżyli się mi niektórzy muzycy, że uzyskanie zezwolenia wiązało się z nadmiernymi kosztami. Mówiła mi np. o takich trudnościach zespołu Patie Blues młoda gitarzystka, absolwentka wrocławskiej Akademii Muzycznej. W rezultacie mieli oni wspólne koncerty w hotelu SPA Lubiewo. A dowiedziałam się także, że zezwolenie dla tego zespołu zostało wydane niejako po sezonie – na wrzesień… Co Panu wiadomo na ten temat?
– Zespół Patie Blues z Poznania jest bardzo lubiany i słuchany z zainteresowaniem. A sprawa ta dotyczy uzgodnień z MDK. Występowali w Międzyzdrojach przed sezonem, wcześniej, lecz w miesiącach: lipiec, sierpień otrzymali inne, zawyżone warunki.
Zaskakuje na promenadzie mały, 11-letni Mołdawianin. Zastanawiałam się nad tym, czy te występy za bardzo nie obciążają tego chłopca. Koncertował nawet bardzo późno, ok. 23.00 przed molo. Mam wątpliwości natury etycznej w związku z taką eksploatacją niewątpliwego talentu, który podbija też serca słuchaczy żartobliwą aktorską mimiką, gestami rozweselającymi… Gra nawet na życzenie ulubioną pieśń Jana Pawła II – „Barkę” – znakomicie, wzruszająco, z przejęciem i powagą. Pozostaje pytanie: czy to go rozwija i na ile stanowi nadmierny wysiłek?
– Także mam takie wątpliwości, lecz to wyjątkowy talent. Gdy występuje, a jest tych występów 45-minutowych kilka dziennie, ludzie otaczają go wielkim tłumem. Wiemy, że matka, która to zezwolenie otrzymała, lub ktoś z rodziny chłopca – raz po raz podchodzi do tego młodziutkiego muzyka, zabiera datki z kapelusza, podaje mu kanapki…
Jak Pan postrzega przyszłość artystów ulicznych w Międzyzdrojach?
– Artyści na promenadzie są dużą atrakcją dla gości i mieszkańców Międzyzdrojów. Tworzą niepowtarzalny koloryt, który pozostaje w sercach przynajmniej do następnego lata. Chcemy ich chronić i zachęcać do aktywności.
Dziękuję Panu za wypowiedzi.
Rozmawiała: Stefania Pruszyńska
Fot.: Stefania Pruszyńska

