Znany z ambitnego repertuaru, wybitnych interpretacji utworów, ciepłego głosu i mistrzowskiego wykonawstwa − Stanisław Soyka zawitał do Poznania i koncertował dla licznych miłośników na dziedzińcu Starej Masztalarni, nieopodal Zamku Cesarskiego.
W Poznaniu w natchnieniu i skupieniu śpiewał nie tylko swoje utwory poetyckie − sięgnął po liryzm i refleksję z Ogrodu Poetów: „Koniugacje” Haliny Poświatowskiej i „Allegro” Wisławy Szymborskiej. Zauroczenie klimatem występu Soyki rosło z każdą minutą. Wyczekiwaną „Nim przyjdzie wiosna” Czesława Niemena jak kwiat ukryty w duszy odsłonił z aksamitną miękkością.
Stanisław Soyka jest artystą wielkiego formatu. Śpiewa od 8. roku życia. Zajmuje się także komponowaniem, gra na fortepianie, skrzypcach, gitarze, a także pisze teksty. Jego wykonawstwo i uwrażliwienie na wartości przekazu formy i treści za pomocą muzyki i śpiewu sprawiły, że został w świadomości zbiorowej uznany za wielką osobowość polskiej estrady. Debiutował w recitalu muzyki bluesowej i gospel w Filharmonii Narodowej w Warszawie w 1979 roku, interpretując Raya Charlesa, Carole King i Beatlesów.
Poznański koncert zorganizowany 13 sierpnia 2007 współtworzył Soyka Sextet, w składzie: Przemek Greger − gitary, Mario Matysek − gitara basowa, Kuba Sojka − perkusja, Michał Zduniak − perkusja, Zbigniew „Uhuru” Brysiak − instrumenty perkusyjne.
W ukojeniu i wzruszeniu oddawałam się pod pieczę duchową muzycznego anioła Stanisława… Koncert trwał do późna.
Stefania Pruszyńska