Wizja to jednak pełna niewiadomych i niejasności. Do jesieni ma powstać owa rada, czyli operator kulturalny, a pono ten obszar przejąć ma Estrada. A i dopiero z innych źródeł niż foldery dostarczone przez organizatorów otwarcia pawilonu − rotundy dowiedzieć się można, że roczne utrzymanie tego obiektu będzie kosztować 200 tys. zł, które wyłoży na ten cel miasto, a konkretnie decyzyjnie wiceprezydent Poznania Sławomir Hinc. Informacje te podał Grzegorz Ganowicz w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. Mało to czy dużo? Stopniowo ma to dofinansowanie być zdjęte z budżetu miasta − takie jest założenie.
W kontekście celów zaakcentowanych w folderach, w których podaje się, iż „pawilon został zbudowany w celu promowania i zapowiadania projektu budowy Nowa Gazownia” brzmi to jednak wspak i nieprzekonująco, bowiem ideą istnienia i zbudowania tego obiektu, wydawałoby się priorytetową, jest przeznaczenie go na cele kulturalne. Autorzy folderu podają zaś: „Działalność Pawilonu Nowa Gazownia skierowana jest przede wszystkim na promowanie idei rewitalizacji poindustrialnych terenów Starej Gazowni. Pawilon NG pomoże stworzyć platformę, która poprzez działania artystyczne, dyskusje i prace społeczną monitorować będzie postępy prac nad tym projektem. Jednym z celów działania Pawilonu NG jest powołanie nowej instytucji kultury, która będzie przygotowywać i programować działania na terenie Gazowni”.
Idzie za tym sporo zapowiedzi o wizji współpracy z wieloma instytucjami z wolą i zamiarem szukania prestiżowych partnerów w Europie i na świecie.
Wiele pytań jednak można tu postawić na temat tego „eksperymentu”, bo tak można by oceniać obecny status quo pawilonu i jego zastosowanie. Zweryfikuje go praktyka i może dobrze się stało, iż został podjęty mimo tak ogólnikowych założeń i planów znacznie wykraczających poza dzielnicę Chwaliszewo czy Poznań, a nawet Polskę.
Pulsuje w tej wizji pewnie i niejedno marzenie o spełnieniu czegoś ponad to, co dotychczas było empirią w zakresie kultury, edukacji, a także budowania więzi o szczególnym charakterze między odbiorcami a twórcami, społecznością miasta i także środowiskami twórczymi czy artystami.
Zobaczymy − doświadczenie buduje i doskonali aktywność i szanse na rozwój Nowej Gazowni. To właśnie przyszło mi na myśl, gdy przebywałam w tym pawilonie i sama odczułam jakiś powiew nowego.
Stefania Pruszyńska