
Zanim złożę życzenia Państwu, Szanowni i Drodzy P.T. Czytelnicy, Sympatycy i Przyjaciele, pragnę co nieco szepnąć o tym, czym i zadziwił, i rozbawił mnie Stary Rok 2022 bodaj kwadrans przed przekazaniem o północy władzy Nowemu Rokowi 2023… Otóż, zatykając sobie uszy przed fajerwerkowym a przerażająco hucznym wiwatowaniem, najpierw przez zaciśnięte zęby coś niezrozumiałego wymruczał, lecz zaraz z uśmiechem wykrzyknął:
− I tak jestem młodszy od większości z Was! Mam ledwie 365 dni! A Wy?
I dodał: − Dziękuję Wam za te 365 dni. Dziękuję zaś szczególnie tym z Was, którzy radowaliście mnie dobrą wolą, staraniami, wszystkim, co sprawiło, że dokonywaliście postępu w kolejnym kroku naprawy świata − i tego Waszego małego, w najbliższym otoczeniu, i tego, który bez Waszego zaangażowania nie byłby w stanie się doskonalić.

Pomachał jeszcze przyjaźnie Nowemu Władcy − Rokowi 2023 i prowadzącej go Nadziei, których witał o północy cały świat posługujący się kalendarzem gregoriańskim. A później chwilę przyglądał się ucztującym i poszedł, jak wyznał: odpocząć przed kolejnymi misjami.
− Teraz mogę być wreszcie Filozofem, Pisarzem, Poetą, Kronikarzem, Dokumentalistą, Archiwistą − mam dopiero 365 dni, a tyle zadań przede mną… Tajemniczo zerknął na mnie, roześmiał się na moje zakłopotanie i złożył życzenia, które znał z moich myśli i najskrytszych pragnień.