O mędrcu biesiadniku – Stefania Pruszyńska

 

Stefania Pruszyńska

O mędrcu biesiadniku

Podczas pewnego sutego przyjęcia,

Zatykając uszy, ust nie otwierając,

Mędrzec, godzien lepszego zajęcia,

Nagle wstał i do drzwi zmierzając,

Rzekł: nie w smak mi jady, zaklęcia.

Od prostactwa i błota nacje konają!

Wolę ryżu miskę, śmiech dziecięcia.

I biesiady, które na stół sztukę dają. 

Wszelkie prawa zastrzeżone


Fot.: Na białym koniu. Autorka fot.: Stefania Pruszyńska


Tags: