Księdza Adama Bonieckiego − mojego nauczyciela religii w Grudziądzu − pamiętam doskonale jako człowieka docierającego do uczniów o przekonaniach i zachowaniu stosunkowo odległych od ideału porządnego katolika. Ta rzadka umiejętność z pewnością została później doceniona przez naszego Ojca Świętego Jana Pawła II , który powierzył mu odpowiedzialne funkcje i zadania.
Dzisiaj również należy szukać jakiegoś kontaktu z ludźmi zagubionymi, prowokującymi otoczenie drastycznymi zachowaniami. Kapłanem do tych trudnych spraw nurtujących głównie rozbudzoną intelektualnie − krytyczną wobec otaczającego świata − inteligencję jest właśnie Ojciec Adam. Nie jest bowiem sztuką wzajemne utwierdzanie się − na spotkaniach osób o podobnych poglądach − w swoich racjach i w ciepełku przy ciasteczkach narzekanie na tych innych.
Ojciec Adam Boniecki został tą decyzją boleśnie skrzywdzony i mam nadzieję, że ten stan długo nie potrwa. Jestem pod wrażeniem osobowości ks. Adama Bonieckiego zaprezentowanej w filmie, który przed chwilą obejrzałem w programie 2. Polskiej Telewizji: ,,Bogu dziękujemy za Bonieckiego”. W taki sposób może tylko wysławiać się mędrzec, u którego olbrzymie doświadczenie i wiedza idą w parze z pokorą.
I jeszcze jedna ważna uwaga. Ten zawsze uśmiechnięty specjalista od zabłąkanych owieczek − jak się okazuje obecnie tak bardzo niewygodny dla ,,sprawiedliwych” − nie dał się złamać, mimo ogromnych wysiłków, ówczesnej wysoko wyspecjalizowanej Służbie Bezpieczeństwa, szczególnie w okresie, kiedy przebywał w bezpośrednim kontakcie z Janem Pawłem II.
Dr Ferdynand Froissart
wicekurator gdańskiej oświaty w latach 1990-1996