
Iść za muzyką i słowem poezji, znaczy dla każdego co innego. Dla tropicieli z wyostrzonym głodem poznawczym to zawsze szansa na odkrycie treści dotąd nie poznanych i lądów muzycznych nie zamieszkałych jeszcze w pamięci i nie oswojonych indywidualną percepcją. Gdy do słowa poetyckiego i muzyki dołączają wizje utrwalone w obrazach, nie sposób nie przystanąć na dłużej. Sygnalizowany hasłem „Muzyka, poezja, obrazy” wieczór z Jolantą Ciecharowską i jej przyjaciółmi z niwy muzycznej stworzył po raz kolejny okazję do poznania jej dotychczasowej twórczości i uzdolnień wokalnych w klimacie wielu melodyk i brzmień instrumentalnych.
Już kilka wcześniejszych spotkań z Jolantą Ciecharowską, począwszy od zorganizowanego jesienią 2009 r., później w lutym 2010 r., odsłoniło jej realizacje, zainteresowania, zamiłowania i poszukiwania artystyczne.
Jolanta Ciecharowska często mówi, że zawsze liczy na publiczność otwartą na nieschematyczną kreację i wrażliwą na wypowiedź artystyczną w każdej z trzech dziedzin, w których tworzy, lokując swoją wyobraźnię. A oprócz uprawiania twórczości poetyckiej, gustuje ona w wykonawstwie piosenki poetyckiej, maluje obrazy i grafiki. Jej domeną muzyczną jest piosenka autorska, poetycka. Komponuje i śpiewa nie tylko własne teksty, lecz wielu innych poetów – zarówno współczesnych, jak i z dawnych lat. Ponadto wykonuje znane piosenki autorskie i nadaje własne interpretacje – wokale utworom z repertuaru ulubionych muzyków, wyróżniając pośród nich ulubionych: Krzysztofa Komedę i Jarosława Abramowa-Newerlego.
Podobnie jak na wcześniejszych spotkaniach w innych miejscach – Jolanta Ciecharowska, śpiewając w Cafe Misji utwory poetyckie z własnymi kompozycjami, prezentowała swój debiutancki tomik poetycki „Obcym wstęp wzbroniony”, który również sama zilustrowała. Zawsze towarzyszy jej Romuald Andrzejewski – znakomity muzyk, kompozytor, aranżer jej kompozycji i innych poetów, grający na syntezatorze. W Cafe Misji wystąpili także: Przemysław Wawrzyniak, znany z oryginalnej gry na fletach irlandzkich, szkockich dudach i kahonie, Joanna Wicenciak – skrzypaczka, absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu, oraz Diarmuid Johnson z fletem irlandzkim.
Do kameralnej przestrzeni Cafe Misji przybyło grono zaprzyjaźnionych poetów, w tym Jerzy Grupiński i Zbigniew Kresowaty z żoną Hanną, i liczna publiczność z kręgów zainteresowanych zarówno artystyczną propozycją, jak i bliższym kontaktem ze środowiskiem twórczym. Résumé tego spotkania wybrzmiało gorącymi brawami dla bohaterki wieczoru i jej współtowarzyszy muzycznej wyprawy na poetyckie łąki.
Stefania Pruszyńska
Na fot. 1: Michał Radomski, Jolanta Ciecharowska, Romuald Andrzejewski, Przemysław Wawrzyniak;
Na fot. 2: Zbigniew Kresowaty, Jolanta Ciecharowska, Jerzy Grupiński, Grażyna Kresowata;
Na fot. 3 stylizowanej (od lewej): Zbigniew Kresowaty, Jolanta Ciecharowska, Jerzy Grupiński, Stefania Pruszyńska;
Fot. 4: Przemysław Wawrzyniak, Jolanta Ciecharowska i Romuald Andrzejewski.


