Poezja… Portrety z mgnień – Stefania Pruszyńska

Autofotoportret, Stefania Pruszyńska

Stefania Pruszyńska

Poezja… Portrety z mgnień

Poezja wiotka wieża uniesiona

ze snów i  gotyckiej pychy

wsłuchana we wszechświat

w odpowiedź po odpowiedzi

trwa na strunach harf echa

i czuwa aż po źrenice błękitu

 

Zorza jak pierwsza strofa

wiecznego hymnu  Heliosa

w misji poskramiania

mgieł  mroku i pajęczyn

w dziuplach opuszczonych

i omijanych przez ptaki

 

W miazmatach profanum

jednooka treserka śmietnikiem

świata i psychodramą toczoną rdzą

plugastwem z ludzkiego piekła

mistyfikacją bezsilności

nieskazitelnej bieli edenu

 

Z  liry włóczęgów i geniuszy

rusałka diablik chochlik

w pieśni i niby-pieśni

raz szepcze ognikami 

raz ciska  iskrami 

z ziaren kryształu

 

Zwycięska w każdą porę

ma moc oliwki między skałami

uginanej w tańcu z wiatrem

pojonej pamięcią krynicy

a nie ustającej we wzbieraniu 

światłem i symfonią

Tekst i fot.: Wszelkie prawa zastrzeżone

Tekst i fot.: Wszelkie prawa zastrzeżone

 (Publikacja wznowiona w zaktualizowanej wersji).

 


Tags: