
Stefania Pruszyńska
Tułacze
Znają i pustkę,
i studnię ognia.
Z kamieni sen,
pytania na stosie
czasu i ciszy.
Burze pod nagą nocą.
Symfonie wydrążone
rytmem zachwytu,
gdy słońce karmi.
I ten płomień
z oaz i skał
w stacyjce polnej.
Dla Boga.
(Wiersz z tomu moich wierszy „Szepty dalekobieżne”, San Francisco 2009).
Tekst i grafika: Wszelkie prawa zastrzeżone