Stefania Pruszyńska
W ucieczce
Nie należę już do przestrzeni
ani czasu. Ani do ziemi.
Nie jestem pytaniem.
Uczę się nie być odpowiedzią.
Zegary pilnują ciszy,
pokory i cierpliwości.
Skupiona w kulce cynobru
(z czarnymi kropkami,
za którymi już tylko milczenie),
wspinam się mozolnie po szybie
albo drepczę po grzbietach książek −
na biedronkowych nóżkach.
Wiosennym wiatrem
oddycha łąka na sukni
czujnie przywartej
do wieszaka.
Wiersz „W ucieczce” z cyklu: Strofy z oazy. Pandemia 2020, Stefania Pruszyńska
Wszelkie prawa zastrzeżone
