W Wielkopolskim Muzeum Wojskowym. Raport z Nocy Muzeów 2013

W okolicach Starego Rynku w stolicy Wielkopolski  − mrowie. To uczestnicy wielkiego marszu do  licznych tutaj placówek muzealnych. Wielkopolskie Muzeum Wojskowe jest także osaczone.

Co ciekawe − ta placówka przyciąga  wielu młodych, którzy we wnętrzach przystają na dłużej, by uważnie rozpoznawać  historyczną rzeczywistość mówiącą eksponowanym tutaj różnorodnym  orężem, mundurami wojskowymi, obrazami postaci czy przedmiotami przydatnymi wojsku.

Posłyszałam jednak nagle taki oto głośny komentarz, zapewne z ust  pacyfisty: To wszystko do zabijania, choć dzieła wielkiego rzemiosła.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 3a.-Noc-muz.-2013-Poznań.-W-Muz.-Wojskowym-fot.-Stefania-Pruszyńska.jpg

Zwiedzający często trwali w zadumie przy eksponatach przypominających dzieje Wielkopolski i jej żmudnej, wytrwałej  i  zwycięskiej drogi do wolności. I  niepodległości  nie tylko  regionu, lecz całej Rzeczypospolitej. 

Gości Nocy Muzeów 2013 witał jak zawsze ogromnie życzliwy, uśmiechnięty, elegancki w obejściu, mimo że  bardzo zajęty, choć tym razem akurat wydawaniem informatorów i wybijaniem pamiątkowej pieczątki na kartkach − Jędrzej Oksza-Płaczkowski. Nikt stąd nie wychodził bez tego trofeum upamiętniającego pobyt we wnętrzach Wielkopolskiego Muzeum Wojskowego w Poznaniu. 

Tekst i fot.: Stefania Pruszyńska


Tags: