Wings for Life – światowy bieg, impreza charytatywna – w Poznaniu wystartował dziś o 13.00 z Międzynarodowych Targów Poznańskich. W tegorocznej, 12. edycji biegu, jak w poprzednich, uczestniczy 8 tysięcy poznaniaków. Także w innych miastach i miejscowościach Wielkopolski i Polski ruszyli na trasy liczni entuzjaści tej inicjatywy. Bieg rozpoczyna się o jednakowej godzinie, w czasie miejscowym zależnym od strefy czasowej, w wielu miastach i krajach świata.
Humanitarna idea tego biegu przyciąga z roku na rok coraz więcej uczestników. Każdy z biegaczy jest fundatorem środków, od dwóch lat przeznaczanych przez Fundację Wings for Life na badania medyczne mające znaleźć metody leczenia porażonych paraliżem i innymi dysfunkcjami, którzy z powodu urazu rdzenia kręgowego są dotąd skazani na wózki inwalidzkie czy całkowitą pomoc otoczenia.
Zwyciężczynią czy zwycięzcą biegu zostaje ten, kto najdalej dotrze w ucieczce przed samochodem ścigającym biegaczy. W poznańskim biegu pościgowcem kieruje Adam Małysz. Wyruszył on pół godziny po starcie imprezy i najpierw jechał wolniej, a wraz z upływem czasu – przyspiesza. W innych miastach biegacze mają do dyspozycji aplikację. W biegu mogą też wziąć udział osoby na wózkach. Każdy uczestnik może przerwać bieg czy go zakończyć w dowolnym momencie. Imponujące rekordy w tym biegu, jak przekazują komentatorzy organizatora, osiągają kobiety pokonujące ponad 50 km i mężczyźni niepoddający się przed przekroczeniem 60 km trasy.






Przy drogach mnóstwo kibiców. Całe rodziny opuściły domostwa. Zaciekawieni i rozradowani, z dowcipnymi ad hoc przygotowanymi hasłami, mobilizującymi, dodającymi energii szczyptą żartobliwości − ile sił i pomysłu sekundują zmęczonym i na chwilę zwalniającym. Wszędzie aż bije dynamiką entuzjazmu i rozochocenia!




− To najważniejszy bieg roku! − głośno akcentuje Dominik, jednocześnie operując obiektywem aparatu, aby słać do redakcji obrazy na żywo − z biegu!
Brawo, biegacze! Wytrwajcie jak najdłużej! Wszyscy jesteście już zwycięzcami! W dobru!
Stefania Pruszyńska
Autor fot. i nagrań filmowych: Dominik Golenia/Gazeta Autorska IMPRESJee.pl