Zza okna, Stefania Pruszyńska. Wiersze i obrazy z oazy. Pandemia 2020/2021

Dzieło sztuki
Dzieło sztuki
W oazie 4, Stefania Pruszyńska. Wszelkie prawa zastrzeżone

Stefania Pruszyńska

Zza okna

Nocny deszcz wyszeptał snom

i  na szybach niemal wszystko

Słoneczne zegary już stroją

nikłe  warkocze bladej zorzy

 

Świt świergotem  i  furkotem

małych ikarów  miejskich

strząsa z nagich  wierzb

resztki łusek mroku

 

Drżąc na  wiotkiej  gałązce

i zaraz harcując  na drugiej

 niepozorny a głośny trelista

marzyciel nowej wiosny

z patosem i finezją 

wieści mnie swoją muzą

 

I karmi mnie sobą jak wczoraj

głodny okruchu sensu

w codziennej obfitej biesiadzie

niewiadomej w  miłości

 

Karmi mnie przenikliwie


Wiersz z 2017 roku, znowelizowany. Był opublikowany pod innym tytułem w mojej witrynie pn. Poezja, Stefania Pruszyńska. Witryna ta była dostępna do 29 kwietnia 2019 r.  − dnia zamknięcia platformy Blox.pl dla wszystkich jej użytkowników (ok. 600 tysięcy osób) przez Agorę SA.

Wszelkie prawa zastrzeżone


Tags: