Filmowy poemat muzyczny „Pokój saren” Lecha Majewskiego i Józefa Skrzeka – Stefania Pruszyńska

Ruben Guzman z Muzeum Sztuk Pięknych w Buenos Aires uznał wspólne dokonanie Lecha Majewskiego i Józefa Skrzeka za arcydzieło współczesnej sztuki wizualnej i zdecydował się na umieszczenie go w zbiorach tej instytucji. A Claude Chamberlain, dyrektor montrealskiego festiwalu, określił film jako „wizyjny poemat muzyczny, głęboki, subtelny i bardzo oryginalny”. Długie wyczekiwanie na film „Pokój saren”, który Lech Majewski stworzył na kanwie swojej opery z 1996 r. (światowa prapremiera) o tym samym tytule, notabene zaliczonej przez Międzynarodowy Instytut Teatru (ITI) do 12 najlepszych, wyostrzyło głód duchowy wytrawnych smakoszy. W połowie stycznia 2005 roku „Pokój saren” wyemitowała telewizja „Europa, Europa”.

Bohaterowie: Syn (Rafał Olbrychski), Matka w średnim wieku  (Elżbieta Mazur), Ojciec emeryt (Mieczysław Czepulonis) mieszkają w starej kamienicy. Cztery pory roku wyznaczają cykl akcji, jej klimat i specyfikę. Codzienność domowników to wielopoziomowa rzeczywistość – wśród przedmiotów i mebli są oni jak senni, letargiczni niemal, często statyczni, nieraz bardzo majestatyczni aktorzy skupieni na pozornie prostych czynnościach i naturalnych sytuacjach. A w istocie odsłaniają świat poezji Lecha Majewskiego, który jako reżyser przeniósł swoje młodzieńcze wiersze o wzrastaniu w domu rodzinnym do scenariusza i libretta, nadając filmowi fascynującą oprawę inscenizacyjną i nasycając go niezwykle delikatną materią wizualno-znaczeniową, aurą tajemniczości, narkotycznym rozpamiętywaniem przeżyć, nostalgią i refleksją o odchodzeniu i o powrotach, o przemijaniu życia i o śmierci. 

Wspólna muzyka Lecha Majewskiego i Józefa Skrzeka jest najbardziej sugestywnym tworzywem  spektaklu, niemal dźwiękową budowlą skonstruowaną z misternych partii chóralnych, śpiewu solowego (śpiewa dusza Syna, poety), utrzymanych  w  nastroju  łagodnej, chociaż  i poważnej zadumy.  

Postacie są prezentowane w sposób, który skłania do intuicyjnego poznania ich myśli i uczuć, wyobraźni, pamięci, świadomości. Obecność bliskich i jednoczesna dotkliwa samotność, pragnienia, marzenia, ból wspomnień, cicha, nieśmiała radość, pewność czynności codziennych, harmonia i dysharmonia, ukryte niepokoje i tajemnica miłości do ludzi i Boga – oto zaakcentowane elementy  życia  emocjonalnego i duchowego bohaterów, wyłaniającego się w poszczególnych sekwencjach.

W obrazie pomieszczeń dominuje często ukazywany symbol mocy Natury i Rodziny, przedstawiony jako drzewo,  które stanowi byt mocny, wielki, trwały: „Otaczamy nasze drzewo Bożą opieką, codziennie je podlewamy i czyścimy…”. „Nocą wierzymy w moce…”, „Czujemy się potrzebni…”. Przez ściany domu  niespodziewanie przebijają się pędy rośliny. W jadalni z podłogi wyrastają trawy, które wysychają w końcu i są ścięte kosą. Krzyż i krwawiąca ściana są trudne do jednoznacznej interpretacji, ale to  bodaj najsilniej zaakcentowany obraz, który mówi o cierpieniu w siedzibie ludzkiej egzystencji i Boga, i człowieka.

A w najbardziej optymistycznej scenie − w pokoju pojawiają się sarenki karmione, głaskane, oswajane… Subtelność tych symboli, enigmatyczność, złożoność każdej sceny – bo i naturalnej w przekazie dla widza jako ujęcie filmowe postaci, ich reakcji, ale i osnutej śpiewem z linią melodyczną głęboko przepojoną tęsknotą  i słowami libretta (niestety słabo rozróżnialnymi, co uznaję za mankament emisji telewizyjnej bądź ścieżki  dźwiękowej filmu), a także mającej wymiar ponadrealistycznej wizji – tworzą dla odbiorcy niezwykłą materię  poznawczą, refleksyjną i estetyczną.                                            

Stefania Golenia Pruszyńska

„Pokój saren” – reżyseria, libretto i inscenizacja: Lech Majewski; muzyka: Lech Majewski, Józef Skrzek;  wykonawcy: Zdzisław Szostak – dyrygent i Wielka Orkiestra Symfoniczna PR, Chór Opery Śląskiej; obsada: Rafał Olbrychski, Elżbieta Mazur, Mieczysław Czepulonis, Agnieszka Wróblewska.

(Recenzja była opublikowana w Magazynie Muzycznym „Brzmienia” tuż po emisji filmu i pod innym  tytułem: „Dom – życie, dom – rozstania, dom – nostalgia”).


Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.