
Stefania Pruszyńska
Spektakl
(Wiosną 1983 roku)
Jak kukła wyciosana
z zasznurowanymi ustami
ze wzgardy dla słów
niegodnych sztuki
przetaczam myśli z kamieni
po atrapach pobojowiska
na którym zwycięzcy
z twarzami bez twarzy
i oczami bez oczu
błądzą między pokonanymi
Okrywają milczeniem całunów
ciosy znienacka zadane
Potykają się niepamięcią
o cienie zegarów słonecznych
zatrzymanych ostatnim oddechem
cichych już w nagiej kości
a echem nadal wołających
Jak kukła wyciosana
z zasznurowanymi ustami
i zmrużonymi oczami
ze wzgardy dla mroku
w twarzach bez twarzy
rzeźbię rozpaloną łzą
w kamieniach myśli
imię po imieniu
Czyste cierpliwe
Ten wiersz pisałam w okolicznościach dramatu dławionej walki o wolną, demokratyczną Polskę.
Scenariusze walki o wartości i systemy od zarania dziejów mają swoich bohaterów. Wyroki na rosnących w buncie i walce do roli przewodników duchowych wydaje najpierw wola ich unicestwienia przez wyzwanych do zmian.
Stefania Pruszyńska
Grafika Abdorium: Stefania Pruszyńska
Wiersz i grafika: Wszelkie prawa zastrzeżone
O poezji – Peter Altenberg, Stanisław Barańczak, Nikos Chadzinikolau, Witold Gombrowicz, Horacy, Tadeusz Różewicz, Olga Tokarczuk…