Już tętni życiem artystycznym Opera i Filharmonia Podlaska. Ta nowa polska scena operowa stanowi wielofunkcyjny obiekt Europejskiego Centrum Sztuki w Białymstoku.
Tutaj stworzono znakomite możliwości prezentacji muzyki i oper, operetek, koncertów klasyki, rozrywkowych i organizacji festiwali o randze międzynarodowej, spektakli teatru dramatycznego czy wystaw sztuki.
Narodziny artystyczne tej placówki uświetniła premiera „Strasznego dworu” Stanisława Moniuszki. W tym spektaklu i uroczystości inauguracji białostockiej sceny 28 września br. uczestniczył minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski. Wspomniał on w swojej wypowiedzi wydarzenie sprzed 150 lat, gdy tutaj uruchomiono odcinek kolei na trasie Warszawa, Białystok, Petersburg, tym samym otwierając nową bramę gospodarczą i ekonomiczną. Nazwał on inaugurację działalności Opery i Filharmonii Podlaskiej otwarciem nowej bramy kultury: „pięknej i bardzo ważnej dla wymiany między Litwą, Białorusią, Polską, Ukrainą, Niemcami, Europą”.
Dla miłośników opery i innych sztuk, które mają szanse zaistnieć w ich świadomości i także wielu odbiorców w tamtym regionie i również poza nim − w Polsce i Europie, ta scena i cały obiekt to pierwsza kartka wielkiej księgi wydarzeń, których oby było jak najwięcej i jak najlepiej kreowanych i utrwalających to, co stworzyli lub stworzą artyści różnych dziedzin. Może także zainspirowani tą placówką, jej aktywnymi animatorami, regionem, tak barwnym przecież i mającym twórców o niemałych aspiracjach.
S.P.
Postscriptum
Inwestycja ta kosztowała ponad 180 mln zł, w tym została dofinansowana kwotą 100, 6 mln zł z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.