O sytuacji wydawnictw, które zagrożone likwidacją, uciekły pod skrzydła ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, pisze Gazeta Wyborcza.pl z 28.10.2012 w artykule „Zdrojewski: Wydawnictwo Ossolineum uratowane. PIW też?”.
Ossolineum, istniejące od 1817 r., znane jest wszystkim choćby jako wydawca lektur szkolnych w serii Biblioteki Narodowej. W lipcu br. postawiono je w stan likwidacji. „(…) Bogdan Zdrojewski zapowiedział wtedy, że da 600 tys. zł na wykupienie praw do znaku towarowego oficyny. Zapewnił również, że ministerstwo przejmie zasoby wydawnictwa i prawa autorskie do jego zbiorów”. Obecnie, jak zapewnia sam minister Zdrojewski: „Proces wykupienia praw do znaku towarowego oficyny został przez resort kultury został pomyślnie zakończony” i dodaje: „Zdecydowałem, że znajdzie się ona na domenie publicznej – i to bardzo szybko”.
PIW. Kolejnym wydawnictwem, które wymaga ratowania jest Państwowy Instytut Wydawniczy. Minister Zdrojewski wyjaśnia:„Polskie Nagrania Wydawnictwo Muzyczne i Państwowy Instytut Wydawniczy tworzą pewien pakiet, który jest przedmiotem moich rozmów z ministrem skarbu. Niestety, każde z tych przedsięwzięć ma inną strukturę. To podmioty o zróżnicowanych podstawach prawnych”. Tutaj są rozważane trzy scenariusze. Do końca roku ma zapaść decyzja ministerstwa w tej sprawie. To dobrze, że te wydawnictwa znalazły rozwiązania i taką pomoc. Po pełnych półkach w księgarniach i to mających w zasobach tak wiele i już ciekawie edytorsko pomyślanych książek, wszelkich wydawnictw – trudno wyrokować o kondycji innych wydawnictw. Zainteresowanie książką jednak nie jest zależne tylko od jej walorów.
Stefania Pruszyńska