Stefania Pruszyńska
Satyrion alfa
Milkł nad rozlanym mlekiem.
Do Posejdona wtem zapukał.
Jakim ty masz być człekiem?
Może byś głowę swą ostukał!
Żeby o mleko tutaj z bekiem?
Tu grzmotu i pioruna sztuka!
A twoje słowa mi chroboczą
o cieniu bóstwa z bitej piany!
Ja w sejfie burz łowię, istoto,
z kryształu sen rozkołysany.
Posejdonie! Sen? Z nocy frak!
Chichot, szum, mgła u bramy!
To preludium, szyfr tronu rad!
Ty i robotyk pył pychy zgrany.
A algorytm ci kat czy już brat?
Moja myśl żywa z żywiołami.
Na sztormy mam niejeden bat.
Żongluję gradem i chmurami.
Potęgi mnożę, nie dzielę strat.
Nie rdzawię, to twoje dramy!
Cudze terapie, zły trop i smak.
Leku szukaj własnymi oczami.
Na zgrzyt miedzi śniedź zdrap.
Świt od maga czerp sensorami.
© Wszelkie prawa zastrzeżone
Grafika: Orinis. Autorka: © Stefania Pruszyńska