Otwarcie nowoczesnego terminalu w porcie lotniczym Poznań – Ławica z koncertem Stanisława Soyki

Lotnisko na Ławicy w Poznaniu  uzyskało wreszcie nowy i nowoczesny terminal w strefie przylotów. To kolejna inwestycja związana z  Euro 2012.  Kosztowała ok. 100 mln zł.   W rezultacie  poznański  port lotniczy  rozrósł się o  17, 8 tys.  mkw.  i podwoił tym samym swoje możliwości  obsługi  do 1900 pasażerów przylatujących i 1100 pasażerów odlatujących na godzinę.  To jednak pierwszy etap  jego modernizacji i  rozwoju  infrastruktury. 

Docelowo  w 2013 roku ma tu być  dokonana  reszta zmian – stary budynek lotniska,  znany pasażerom od 11 lat,  zostanie przekształcony w terminal odlotowy i  ma być poszerzony  o część komercyjną. „Wszystko po to, by do 2034 r. zwiększyć przepustowość lotniska z obecnych 1,5 mln pasażerów do nawet 3 mln” − stwierdził Mariusz Wiatrowski, prezes zarządu Portu Lotniczego Poznań- Ławica.

„W marcu  zakończyły się prace budowlane i wykończeniowe pierwszego etapu rozbudowy.  Do użytkowania oddany został w całości parter – nowa strefa przylotów,  która   obejmuje  także  halę główną przeznaczoną dla stanowisk check-in oraz część  piwniczną z pomieszczeniami technicznymi całego budynku” − informowała rzecznik prasowa lotniska Hanna Surma.

Nowy terminal otwierano 28 maja br. z udziałem marszałka województwa wielkopolskiego Marka Woźniaka, wojewody Piotra Florka, prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego, arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, przedstawicieli zarządu lotniska,  samorządu  oraz  licznych  najemców z sektora usług, wykonawców i obserwatorów z  mediów regionalnych i ponadregionalnych.

Zaśpiewał Stanisław Soyka. Ze swoim zespołem. Repertuarem tego koncertu nawiązał do nowo wydanej płyty poświęconej Niemenowi.

„Powstała ledwie w pięć dni” – mówił z dumą. Usłyszeliśmy znane utwory Niemena w odmiennej aranżacji i stylistyce wykonawczej − lirycznej i  w wolniejszym tempie. Ten występ przyciągnął uwagę i wniósł  ukojenie płynące z człowieczego głosu z głębi duszy. W stechnicyzowanej przestrzeni, która aż roi się od wszelkich urządzeń obserwacyjnych, ograniczających swobody w imię bezpieczeństwa, był to głos wolności myślenia, przeżywania, roztaczający harmonie po stresującym i męczącym staniu w wielkiej hali i wysłuchiwaniu przydługich wystąpień, które aż kipiały od entuzjazmu konstruktorów nowego termianalu, nie zauważających jednak, iż goście tej ceremonii  mogą już nie skupiać uwagi na wygłaszanych treściach.

Tytułem komentarza warto dodać, że inwestycji związanych z Euro 2012  jest  tyle i nie tylko w Poznaniu, że  uczestnictwo w tyle samo licznych ich uroczystych otwarciach nie jest łatwe. I chociaż także marszałek Woźniak i prezydent Grobelny narzekali jawnie  na zmęczenie, nie kryjąc  odczuwanych skutków nazbyt długich ceremonii, lecz też nie skąpiąc szczerych komentarzy o odczuwanej satysfakcji  i dumy  z decyzyjnego udziału  w tych inwestycjach. W tych okolicznościach świętowania kolejnego otwartego obiektu nie było też wyraźnej woli podejmowania dyskusji czy mierzenia się gospodarzy tej uroczystości ze szczegółową materią pytań i uwag krytycznych, jak to bywa na konferencjach prasowych.

Tymczasem  w kuluarach  bankietu  nie  pomijano  tematu niepokoju o stan finansów publicznych. Jednak to były głosy ludzi  reprezentujących udziałowców w tym sukcesie, zatem mających inny lub nieco inny punkt widzenia niż reprezentanci opinii publicznej, zgłaszającej zarzuty czy tezy o przeinwestowaniu, które odbywa się kosztem pilniejszych potrzeb. I także w wielu tych inwestycjach− za publiczne pieniądze. Opinii publicznej pytającej: Czy nas stać na to?

Z kolei nowi  użytkownicy świeżo powstałych lokali dla firm, pytani przeze mnie o to, jak postrzegają swoje perspektywy w tak ładnym i oblężonym przez licznych potencjalnych klientów obiekcie, wyrażali wiele niepokoju, krytykując  mechanizmy formalne i pozaformalne  przydziału tych lokali. Mówili  o wysokich czynszach, licznych obawach, w tym związanych z naciskami wielkiego kapitału na mniejsze przedsiębiorstwa. Wszystko to jednak konfidencjonalnym szeptem, aby się nikomu nie narazić. To niepokojące. Bo przecież gra rynkowa, choć twarda,  powinna być czysta.

Dla kibiców jest jednak również to, czego zdecydowanie  pragnęli. W Poznaniu dzisiaj  kolejny mecz EURO 2012. A na lotnisku wzmożony ruch. W strefie przylotów zwłaszcza. W  nowym terminalu.

Tekst i fot.: Stefania Pruszyńska


Tags: