Ekspozycja ta jest zorganizowana z okazji jubileuszu 80. urodzin wybitnego poznańskiego malarza. Poza wystawą w Muzeum Narodowym, gdzie pokazana zostanie retrospektywa twórczości Andrzeja Kurzawskiego, dzieła mistrza oglądać będzie można równolegle w Galerii Miejskiej ARSENAŁ – Obrazy nowe (3 – 24 lutego) i Centrum Kultury Zamek – Andrzej Kurzawski i jego rówieśnicy (3 – 24 lutego).
Andrzej Kurzawski ur. 1928 r., przez całe życie związany z Poznaniem od czasu studiów w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (1945 – 1951) w Poznaniu, poprzez kolejne wystawy od pierwszej indywidualnej w 1953 r., wiele wystaw zbiorowych, retrospektywę w Muzeum Narodowym w 1989 r., doświadczenia pedagogiczne na poznańskiej uczelni plastycznej, której od 1972 r. jest profesorem.Swoje obrazy wystawiał m. in. Warszawie, Niemczech, Belgii i Wielkiej Brytanii.
Kurzawski jest konsekwentny w swojej twórczości. Na początku, zgodnie z praktyką kolorystów, głównym tematem płócien artysty była martwa natura. Później jej miejsce zajął pejzaż: rozległy obraz natury z nikłym sztafażem uzupełniającym, i co najważniejsze w jego pracach naturalne światło pod rozległym niebem. W ciągu kilkudziesięciu lat, podczas których płótna pustoszały, głównym bohaterem obrazów mistrza stały się woda i powietrze. Zanikła w nich wszelka zbędność, pozostała prostota, wstrzemięźliwość, pokora i skupienie.
Andrzej Kurzawski, wybitny malarz i pedagog, pełen uroku człowiek wystawia swoje prace niechętnie. Można nawet odnieść wrażenie, że sam proces malowania zupełnie mu wystarcza. Jednak nie do końca tak jest, bowiem ważne są dla niego również rozmowy o sztuce, dyskusje na temat kondycji dzisiejszego malarstwa i wreszcie konkretnych obrazów. I pewnie właśnie to pragnienie wymiany poglądów, ta ciekawość cudzej reakcji i opinii ostatecznie go skłania do uczestniczenia w wystawach.
Artysta o kolorystycznym rodowodzie podążał od dawna własną ścieżką, redukując barwy, upraszczając kompozycję, ale ciągle pozostając wiernym samemu malarstwu. W nowych obrazach rozpoznawalna jest jego malarska wrażliwość, cenna skłonność do zaznaczania jedynie czy też sugerowania przedmiotów w pejzażu. Te charakterystyczne dla artysty niedopowiedzenia pozostawiają widzom rozległe pole do interpretacji, otwierają wyobraźnię, prowokują do dialogu pomiędzy twórcą a odbiorcą?.
Jego późniejsze prace hipnotyzują odcieniami szarości, czerni i bieli. Swoimi obrazami Kurzawski uświadamia widzom, jak wiele jest odcieni bieli, czerni i szarości oraz paradoksalnie udowadnia niepodważalne bogactwo swej palety pomimo świadomej redukcji kolorów.
Andrzej Kurzawski ewoluuje jako malarz, ale wciąż pozostaje rozpoznawalny. Na jego obrazach nadal widoczne są pociągnięcia pędzla, a namalowane przestrzenie trudno do końca poznać, bo wydają się wciąż zmieniać. I tak, pomimo ograniczania, upraszczania czy rezygnacji w obszarze barw, trwa to misterium obserwowania i przetwarzania natury, świata. Spokojne układanie cieni, celebrowanie światła. I choć ten ukazany, uchwycony fragment przestrzeni jest zbudowany z szarości, nigdy nie sprawia wrażenia monotonnego, nawet tam, gdzie artysta nie wprowadza żadnych ciemnych, wyrazistych plam. To malarstwo swym refleksyjnym pięknem zdaje się podkreślać, że czasem mniej znaczy więcej.
Aleksandra Sobocińska
Muzeum Narodowe w Poznaniu, Galeria Malarstwa i Rzeźby,
Otwarcie wystawy – dzisiaj, 3 lutego 2008, godz. 12.000.
Wystawa będzie czynna do 2 marca 2008.
Fot. obrazów Andrzeja Kurzawskiego: Muzeum Narodowe w Poznaniu
Publikacja arch. w Gazecie Autorskiej „IMPRESJee” www.impresjeee.blox.pl ukazała się 3 lutego 2008

