Enstra, Stefania Pruszyńska. Obrazy z oazy. Pandemia 2020

Pandemia to czas zadumy w izolatoriach domowych. Nadlatują czarne, szare lub białe ptaki. Jedne albo drugie na dzień, dwa, niekiedy na krócej. I nagle odlatują. Jedne boleśnie dziobią albo niepokoją tylko, drugie trzepotem swoich skrzydeł wskrzeszają słoneczne migoty.  Nie wątpię, że nadejdzie dzień ptaków wielobarwnych. I dla wszystkich. To będzie dzień pełni pogody ducha.  

Artyści-twórcy zawsze tworzą w samotności. Rzadko poza siedzibą, np. w plenerze.  Zmaganie się zaś z  czarnymi czy szarymi ptakami − stanami ducha w samotni pandemicznej może mieć wiele nowych form i treści.  Środowisko artystyczne i twórców nigdy nie ustaje! Internet i portale społecznościowe są obecnie sprzymierzeńcami w podtrzymywaniu dialogu.  Sprzyjają  szczególnie popularnym formom prezentacji − z domowego zacisza.

Aktywność artystyczna, twórcza ma zawsze wymiar otwierania okien życiodajnemu słońcu.

A sytuacja epidemii koronawirusa z jej dramatyzmem i globalną skalą, faktografią niewątpliwie odciska trwały ślad w świadomości i stanowi wyzwanie nie tylko dla rządów krajów całego świata, służby zdrowia, nauki, lecz również dla ludzi kultury, twórców.

Moja praca pt. ENSTRA

Metafora, aluzja z krztyną uniwersalizmu − to często moje żywioły twórcze. Groteska zaś je potrafi ponieść. Odwołując się do literackich „kanonów”, od razu pomyślałam o cierpkiej paraleli do znanej Tuwimowskiej „Lokomotywy”. Wagony z mebli przed domem − puste… Mocowanie się natury (życie to tlen, a  gdzie pali się świeca?). Gdyby jeszcze dodać baśnie Andersena, np.  jedną z nich o żołnierzyku… To kilka podszeptów o moich inspiracjach.

Stefania Pruszyńska

Enstra, Stefania Pruszyńska

Cykl: Obrazy z oazy. Pandemia 2020

Prezentacja, kwiecień 2020.

Wszelkie prawa zastrzeżone


Tags: