Z równoległych partytur – Stefania Pruszyńska. Cykl: Strofy z oazy. Pandemia 2020 

Strofy z oazy. Pandemia 2020

Stefania Pruszyńska

Z równoległych partytur

 

Nieznośna jest czujność i bezradność.

Mrok   i   światło  pulsują  i zwodzą

niewiadomymi po obu stronach powiek.

 

Coraz bardziej szkliste i nieme księżyce

zarastają śmiech  łąki dzieciństwa.

Wszystko przenika bezkres i zagarnia.

 

Obecność nieobecnych na mgnienie

wyciąga ramiona albo milczy 

i  ledwo co z niemrawej tułaczki

 już żwawa w pielgrzymowaniu,

a zaraz rozbitek na płomyku przedświtu…

 

Moja  pieśń  na  skraju od nowa wibruje

 wiolonczelą. Nie dowierza ptasim fletom.

Nabrzmiewa  zorzą  z   nowym  ikarem,

który  jak  wczorajszy  szuka  ocalenia.


Wiersz z cyklu: Strofy z oazy. Pandemia 2020 

Wszelkie prawa zastrzeżone

Tags: