Uroczystości pożegnalne rozpoczęło wczoraj czuwanie od rana w foyer Teatru Nowego w Poznaniu przy trumnie z ciałem śp. Krystyny Feldman.
Liczni poznaniacy, pragnąc uhonorować zmarłą Krystynę Feldman, przybywali od rana ze zniczami i składali kwiaty przed teatrem. Wpisywali się także do pamiątkowej księgi kondolencyjnej. Później, po godzinie 10.00, w kondukcie przeszli do kościoła oo. Dominikanów, gdzie odprawiona została uroczysta msza św. z udziałem biskupa Marka Jędraszewskiego, który wygłosił homilię ze wspomnieniem o zmarłej 91-letniej aktorce Teatru Nowego. W tej świątyni czytała Słowo Boże podczas niedzielnych mszy św. o godzinie 13.00.
Jej obecność w naszym Poznaniu − mieście wybranym przez Krystynę Feldman − wiele znaczyła dla wielu. Była podziwiana za swoją pracę na scenie, żywotność, sympatyczną i otwartą postawę wobec ludzi, niezłomność w wierze i swojej pracy aktorskiej, traktowanej przez nią samą jak służbę i posłannictwo. Żyła samotnie w swoim mieszkaniu na poznańskim osiedlu Armii Krajowej w dzielnicy Rataje.
Pytałam kiedyś Krystynę Feldman, czy czuje się samotna? W odpowiedzi żachnęła się, wstrząsając ramionami i mówiąc: „A gdzież tam, rozmawiam z wszystkimi”.
Na pogrzeb Krystyny Feldman, który uroczyście rozpoczęła o godz. 14.30 msza św. w kaplicy cmentarnej na Miłostowie, dotarły tłumy poznaniaków, liczni przyjaciele, przedstawiciele Kościoła, a w tym dominikanin Ojciec Jan Góra, aktorzy Teatru Nowego, przedstawiciele władz państwowych, miejskich i samorządowych, m.in.: wojewoda wielkopolski Tadeusz Dziuba, prezydent Poznania Ryszard Grobelny, wiceprezydent Maciej Frankiewicz, reprezentanci formacji twórczych.
Ciało zmarłej aktorki spoczęło w Alei Zasłużonych poznańskiego cmentarza na Miłostowie.
Stefania Golenia Pruszyńska