Poznańskie Betlejem 2014 z Międzynarodowym Festiwalem Rzeźby Lodowej Stihl POZnan Ice

1. Poznańskie Betlejem 2014, fot. SP, DSCF0730

4. Poznańskie Betlejem 2014, fot. SP, rozm. 500, DSCF0833 — kopia

6. Poznańskie Betlejem 2014, fot. SP, rozm. 500, DSCF0838 — kopia

Lodowe rzeźby 2014 festiwal, Stefania Pruszyńska

Koloryt Starego Rynku w Poznaniu  – jak co rok – podsyciło wiele atrakcji związanych z wizją świąt Bożego Narodzenia. To tutaj w feerii świateł  rozjaśniało Poznańskie Betlejem z 12-metrową choinką postawioną obok ratusza, stanęła szopka z postaciami Świętej Rodziny.   

Przyjechał aż z Rovaniemi, z Finlandii, Święty Mikołaj, koncertowali piosenkarze, zespoły, chóry z repertuarem świątecznym – kolędowo-pastorałkowym w różnych stylach. Festiwal Zimowych Emocji trwał do 21 grudnia, kiedy to harcerze przekazali mieszkańcom Betlejemskie Światełko Pokoju.

W ramach bardzo obszernego programu odbyły się liczne spektakle teatralne dla dzieci. Po raz dziewiąty Międzynarodowy Festiwal Rzeźby Lodowej Stihl POZnan Ice sprawił, że znów dzięki swej sztuce rzeźbiarze  z całego świata zadziwiali tutaj swoimi rzeźbami lodowymi. Natomiast Finlandia świętowała swoje dni. W Poznańskie Betlejem także wpisali się poeci ze Związku Literatów Polskich, którzy prezentowali swoje wiersze.

Na Starym Rynku  pojawili się także muzycy-grajkowie uliczni, a na estradzie − piosenkarze, śpiewacy gospel i zespoły, m.in.: „Arka”, Męski Chór Męski „Arion”, Zbigniew Wodecki, Natalia Karaśkiewicz-Wasilewska, „ Afabre Concinui”, Zespół Pieśni i Tańca „Lusowiacy”, „Łaniki”, „Dzieci PAPY” z Ośrodka Dzieci Niewidomych w Owińskach, Chór Szkolny „Filling”, Grupa Flażoletowa ze Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Komornikach.

Repertuar kolędowo-pastorałkowy prezentowano w wielu stylach, nawet w swingu.

Od  4 grudnia raczyło wielu zainteresowanych przekąskami na ciepło czy tradycyjnymi bądź regionalnymi kulinariami staromiejskie targowisko, na którym  były również dostępne liczne dobra na świąteczny stół i do strojenia choinek.

Tekst i fot.: Stefania Pruszyńska


Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.