
To już wielki i wielkoświatowy, ba! globalny desant na obszary polskiej tradycji i komunikacji życzeniowej czy intencyjnej. Bo oto w rwetes przedświąteczny, a nie jak dawniej w Wigilię Bożego Narodzenia, wkomponowują się liczne postacie Mikołajów, zwane w Poznańskiem, na Kujawach, Ziemi Lubuskiej, Warmii, Kaszubach i w Kociewie − Gwiazdorami.
Wszędzie objawiają się Mikołaje, jak się okazuje, niezwykłe − wyspecjalizowane w wielu misjach, wielostylistyczne, jednak wszystkie w ubiorach o wszelkich odcieniach żywej czerwieni. Każdy z nich z dominującym czarem sporej długości białej lokowatej brody i siwych włosów. Ciepły, budzący zaufanie i radość więcej niż człowiek, bo taki niezwyczajny w swojej roli.
Zwróciły moją uwagę Mikołaje finezyjne w sztuce cieszenia oczu i duszy, zniecierpliwiły − zaangażowane w marketing, a zniechęciły do siebie te ich źle ucharakteryzowane i nieartystyczne sobowtóry, które kilka razy nagle wyrosły przede mną jak spod ziemi, by pozyskać we mnie swojego sponsora.
Nie udało mi się ustalić, czy ten masowy wysyp postaci Mikołajów to praktyka dumpingowa w przejawie walki konkurencyjnej z Mikołajami albo Gwiazdorami bożonarodzeniowymi, czy też przedwczesny desant z Laponii, bowiem nie widziałam nigdzie sań pędzących dzięki ponadświatowej energii uroczych i wiecznych reniferów ani nie uzyskałam potwierdzenia o słuszności innych moich hipotez…
Wyróżniam zaś publikacją Mikołaja artystycznego. Mikołaja z wielkim białym piórem. Ten najbardziej mi się spodobał spośród tak wielu. Jego pióro, pewnie poetyckie, może prozaika bajkopisarza czy korespondenta albo nawet dramaturga lub inne, na pewno nie jest rózgą jak ta w tradycji, która straszyła i jeszcze tu i ówdzie straszy dzieci. Niestety, Mikołaj − mój wybraniec preferuje język angielski. Czyżby w jakimś oszołomieniu zapomniał, że w tradycji wielkoświatowej jest taktownym i sekretnym zarazem poliglotą, bywałym w wielu salonach, który choćby z uwagi na względy grzeczności swoje życzenia czy marzenia w Polsce zazwyczaj wyraża w naszej pełnej krasy mowie ojczyźnianej?
Stefania Pruszyńska
Na fot.: Mikołaj artysta. Sekretny poliglota przedgwiazdkowy
Fot.: Stefania Pruszyńska
