Stefania Pruszyńska MilczącMarkowi Słomiakowi Łzą opada niebonagle bezskrzydłeJak kamieńw niepojętość ciszy Skraje łąk i pustyńśladem
Stefania Pruszyńska MilczącMarkowi Słomiakowi Łzą opada niebonagle bezskrzydłeJak kamieńw niepojętość ciszy Skraje łąk i pustyńśladem