Anatomia duszy… Na fot. wiolonczele: czarna i kasztanowa na Dziedzińcu Różanym przed Zamkiem Cesarskim (CK Zamek) w Poznaniu. Fot. czarnej wiolonczeli z 9 października 2013 r.: Stefania Pruszyńska

Stefania Pruszyńska

Wiolini

Patrzcie, oto dzieło rozstroiciela partytur,

drapieżcy rozsmakowanego w drewnie

wężowym, lipowym, może świerkowym, 

    dusza wiolini ledwie co swym echem,

   zawracanym smyczkiem słońca,

kołuje w pustce po wydartym skrzydle.  

Zgodnie ze scenariuszem destrukcji

ta koncertmistrzyni dopiero w czerni

może zażywać do woli aneksu z ironią 

tuż-tuż skrwawioną w pelargoniach,

niby-pocieszycielkach, niby-klakierkach.

A spójrzcie, oto nieopodal klasyka. 

Zrudziałe suknie parkowych drzew 

z wolna rozdzierają niemoce natury.

 W duecie z wiolinią w niemości jęku. 

Dedykuję  te strofy Autorom artprowokacji zdewastowaną wiolonczelą na Dziedzińcu Różanym przy Zamku Cesarskim (CK Zamek) w Poznaniu w październiku 2013 r. 

Wszelkie prawa zastrzeżone

(Wiersz aktualizowany). 


Tags: