
Budynek Filharmonii Szczecińskiej, został zbudowany w kształcie wierzchołka góry lodowej, według projektu Estudio Barozzi Veiga. Fot.: Adrian Niss, Gazeta Autorska IMPRESJee.pl

Rzeźba antyczna na bulwarze w Szczecinie. Fot.: Adrian Niss, Gazeta Autorska IMPRESJee.pl



„Ogniste ptaki”, rzeźba Władysława Hasiora z 1975 r. w szczecińskim Parku im. Jana Kasprowicza, została odnowiona w 2025 r. Fot.: Adrian Niss, Gazeta Autorska IMPRESJee.pl

Trzy „dźwigozaury” ze szczecińskiej wyspy Łasztownia (na fot. widoczne w oddali z prawej strony), zabytkowe żurawie portowe z lat 30. XX w. są na stałe podświetlone od grudnia 2018 r. Fot.: Adrian Niss, Gazeta Autorska IMPRESJee.pl


Kolejka dla dzieci w miejskim parku w Szczecinie. Fot.: Adrian Niss, Gazeta Autorska IMPRESJee.pl

Rzeźba Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina „Szef wszystkich szefów”, fikcyjnej postaci z filmu „Poranek kojota”. Autorkami rzeźby są: Ewa Kozubal i Ewa Bone. Fot.: Adrian Niss, Gazeta Autorska IMPRESJee.pl

Olśniewa nowoczesnym gmachem filharmonii, urodą Wałów Chrobrego − nadodrzańskiego tarasu widokowego, Zamku Książąt Pomorskich i Książnicy Pomorskiej. Przyciąga uwagę nazwiskami artystów, autorów rzeźb i instalacji napotykanych w mieście, na nabrzeżu i w oazach przyrody. A przed poszukującymi tropów literackich otwiera wiele skarbców i odsłania dowody pamięci o poetach i pisarzach, którzy pozostawili tutaj ślady swojej obecności. Kogóż tu nie było… Szczecin − miasto przywrócone Polsce po drugiej wojnie światowej nie traci pamięci swej historii z wpisaną w jego dzieje misją osadnictwa kulturalnego po 1945 r. wojewody Leonarda Borkowicza. Gród oddycha już w ogromnych przestrzeniach parków, liczniejszych niż gdzie indziej. A w śmiałych planach najwyraźniej zmierza do otoczenia domostw miejską puszczą.
Oddany do użytku w 2014 roku budynek Filharmonii Szczecińskiej im. Mieczysława Karłowicza, został zbudowany w kształcie wierzchołka góry lodowej, według projektu Estudio Barozzi Veiga. Od razu przyciągał oczy i wzbudził podziw nawet na szczytach władzy − zdobył Nagrodę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dla Najlepszego Obiektu Architektury w Polsce w latach 2013-2014. Został także beneficjentem Grand Prix „Życia w architekturze”. W świetle dnia gmach cieszy swoją białą sylwetką, a po zmierzchu magnetyzuje gamą barw podświetlenia i wielością konfiguracji smug.
W pamięć uczestników uroczystego wręczenia nagrody, którą osobiście odbierał twórca projektu filharmonii, hiszpański architekt Alberto Veiga, przedstawiciel pracowni Estudio Barozzi Veiga, wpisały się słowa urzędującego wówczas prezydenta Bronisława Komorowskiego: „Rośnie apetyt Polaków na dobrą architekturę, na ład wokół nas, na to, żeby było piękniej, bardziej użytecznie, a jednocześnie niebanalnie”¹. I konkluzja prezydenta potwierdzająca zauważalną dla niejednego już obserwatora tendencję: „Myślę, że ten apetyt na piękno i ład wokół nas będzie rósł”.
Rzeźby w parkach, na nabrzeżu, Tarasach Zamku Książąt Pomorskich. Pomykając przez miasto, nie sposób ominąć niezwykłości − rzeźb i instalacji, które niczym objawienia wyrastają na drogach przemarszu.
W rozległym Parku im. Jana Kasprowicza Kasprowicza, który jest darem rodziny Quistorpów dla mieszkańców Szczecina, cieszy fantazją i barwami instalacja „Ogniste ptaki”− rzeźba Władysława Hasiora z 1975 r., odnowiona w 2025 roku.
Trzeba też zauważyć, że patron tej szczecińskiej enklawy zieleni Jan Kasprowicz, poeta, znany jako miłośnik i piewca Tatr, jest tegorocznym Patronem Roku 2026 w Wielkopolsce, w której stolicy, Poznaniu, w młodości zdobywał wiedzę. To jeden z przykładów wędrówek pamięci o postaciach wpisanych w polską kulturę. Szczególne, trzeba przyznać, gdy piewca przyrody górskiej patronuje oazie przyrody w mieście portowym, bowiem tradycją uznawania patronatem jest przede wszystkim wyróżnienie miejsca narodzin czy losowych ostoi cenionej postaci.
Zielone oceany. Swoistością i niezwykłością zarazem Szczecina są enklawy zieleni − chlubią się zresztą ich ogromem władze miasta. Zakład Zieleni podaje: „Mamy w sumie 16 parków, 93 zieleńce i prawie 5 tys. m. kw. kwietników”. Oprócz już wspomnianego Parku Kasprowicza, zadrzewione i obsadzone kwiatami szczecińskie obszary zieleni miejskiej to m.in. parki: Żeromskiego, F. Chopina, Słowackiego, Jasne Błonia im. Jana Pawła II, Andersa, Kutrzeby, Romana Łuczywka, Wolności, Jordanowski, Leśny Arkońskie, na Warszewie, Pomorzański Gen. Filipa Retela, Jordanowski Noakowskiego, Brodowski, Nad Warszewcem czy Przygodna. A ponadto: Ogród Dendrologiczny im. Kownasa, Ogród Różany − Różanka. Co szczególnie zaskakuje, największym miejskim zespołem parkowym jest Cmentarz Centralny, który powierzchnią 172,33 ha lokuje się w Europie na trzecim miejscu. Ta nekropolia powstała w latach 1900-1925 w miejscu likwidowanych cmentarzy miejskich. Nie sposób podczas rekonesansu trafić do każdego zakątka i wypatrzyć każdą z atrakcji rodem z krain sztuki czy zbiorowej pamięci. A władze Szczecina w ramach miejskiego programu: „Parki dla Szczecinian” planują tymczasem kilkanaście kolejnych zielonych inwestycji. Można by rzec, że to gród zdążający do żywota pośród miejskich puszczy.
Jak w wielu miastach Polski − i tutaj myśli się o najmłodszych pokoleniach, o czym świadczą liczne miejsca zabaw i rekreacji. A w parku − czeka na milusińskich pomarańczowa kolejka.
Szef wszystkich szefów. Nie lada magnesem dla licznych przyjezdnych okazuje się współczesna rzeźba Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina „Szef wszystkich szefów”, fikcyjnej postaci z komedii filmowej „Poranek kojota”. Od 10 grudnia 2021 r., kiedy odsłonięto pomnik na wyspie Łasztownia, każdy może stanąć na jego cokole i ukazać światu swoją twarz jako tajemniczej postaci bossa z walizką. Autorkami rzeźby są: Ewa Kozubal i Ewa Bone. W jednym z wywiadów artystki informowały o 3 latach zmagań z różnymi koncepcjami i pracą nad tym dziełem. Miały też inny pomysł na aktówkę stojącą tuż przy rzeźbie − proponowały ją jako skarbonkę na realizację obywatelskich projektów. Obiecywały, że osobiście zadbają o przejmowanie zawartości. Niestety, nie zyskały aprobaty − tajemnicza teczka obok postaci zdecydowanie wzięła górę. Wspomniały też, że zanim zaangażowały się w tę realizację, miały już rozeznanie w niekonwencjonalnych pomysłach na sztukę w miejscach publicznych Szczecina, m.in. odkryły, że tutaj dojrzała idea stworzenia rzeźby łączącej sztukę artystyczną z kulinarną − paprykarza szczecińskiego. Przy tej rzeźbie jako ciekawostce co rusz zatrzymywali się przyjezdni, by objąć ją obiektywem i utrwalić jako jedną z pamiątek z nadodrzańskiego grodu.
Akord ze stali. Malowniczym akcentem portowym w Szczecinie są trzy „dźwigozaury” ze szczecińskiej wyspy Łasztownia − zabytkowe żurawie portowe z lat 30. XX w. Od grudnia 2018 r. barwi je stałe wielobarwne oświetlenie. Pejzaż z wyspą i żurawiami portowymi na horyzoncie upodobali sobie liczni romantycy, mimo wczesnowiosennego chłodu przysiadający na ławkach i chłonący uroki tego miejsca.
Polscy pisarze i poeci w odrodzonej polskiej kolebce. O szczecińskiej bohemie i tutejszym życiu środowiska literackiego, które inicjowało misję polonizacji miasta i Pomorza Zachodniego, zdecydował zapał pierwszego wojewody szczecińskiego Leonarda Borkowicza. To właśnie ta postać wpisała się w rozkwit życia artystycznego Szczecina − najpierw orędowaniem za osadnictwem kulturalnym, a zaraz − stwarzaniem dobrych warunków życia i twórczości zachęconym do osiedlenia się w Szczecinie pisarzom, poetom.
Już w 1945 r. zadomowił się w Szczecinie Tymoteusz Karpowicz, poeta lingwistyczny, uznawany za wybitnego polskiego modernistę. Przybył jako kresowiak spod Wilna najpierw do Lęborka, a w portowym grodzie zamieszkał, gdy zatrudniono go w miejscowej rozgłośni Polskiego Radia. Tu debiutował prozą i poezją. Po czterech latach wybrał Wrocław i drogę kariery uniwersyteckiej, literackiej i pierwszych skrzypiec działu poetyckiego miesięcznika „Odra”.
Wkrótce pośród osiedleńców objawił się ekscentryk − pisarz i marynarz Jan Papuga, mający już od 1942 r. literacki chrzest swego promotora debiutu Antoniego Słonimskiego. Papuga, nazywany Nikiforem literatury, był samoukiem, niezwykle barwną postacią z rozlicznymi wątkami w przebogatej biografii − od prostego robotnika w Łodzi po dolę pracownika marynarki wojennej i na statkach handlowych. Ideowiec od szalonych pomysłów, aktywny w środowisku cyganerii artystycznej, patron jednej z ulic, pisywał nowele i wywiady publikowane w miejscowej prasie. Większość jego twórczości, kwalifikowanej do literatury marynistycznej, wydano pośmiertnie.
W grodzie nad Odrą pojawiali się kolejni ludzie piór literackich, m.in. poeta Konstanty Ildefons Gałczyński, przybysz z Krakowa, który stał się dumą dla Szczecinian, legendą podtrzymywaną i pielęgnowaną do dzisiaj. Pisał dziesiątki strof o Szczecinie, trącając w zachwycie czułe struny swej liry. Jednym z jego wierszy jest „Spotkanie w Szczecinie”, stworzony w 1947 r.:
Ale jest jedna wśród dziewczyn,
wietrzna i morska,
ma takie niezwykłe imię:
Polska.
Na nią czekały usta. I dla niej
chcę wierszem płonąć.
Za Szczecin.
Kochany przez Szczecinian za jego miłość do miasta, inspirował ich i nadal inspiruje do wyrażania wdzięczności i pamięci. Hołd jego poezji złożono malowniczą rzeźbą „Zaczarowanej dorożki” na placu jego imienia w uroczej dzielnicy Pogodna. W Książnicy Pomorskiej urządzono gabinet jego pamięci, umieszczając w nim pamiątki przekazane przez rodzinę, a tablicą pamiątkową na domu przy ul. Marii Skłodowskiej Curie 17, w którym mieszkał z żoną Natalią i córką Kirą, uwieczniono ślad jego obecności. Poezja Gałczyńskiego i jego duch zdają się niemal wszechobecne w Domu Kultury 13 Muz, będącym kontynuacją kultowego Klubu 13 Muz, którego nazwę wymyślił i był założycielem wraz z Heleną Kurcyusz i Jerzym Andrzejewskim. Co szczególne, na piętrze budynku Domu Kultury cieszy popiersie K.I. Gałczyńskiego, zaprojektowane przez Olgierda Pruszyńskiego. A na szczecińskim Cmentarzu Centralnym rośnie drzewko dedykowane poecie. Kto ciekaw, ilu i instytucjom czy obiektom patronuje niezapomniany Konstanty Ildefons Gałczyński, ma wiele dróg do tych tajemnych nieustanie rosnących labiryntów informacji…
Stefania Pruszyńska
Autor fot.: Adrian Niss, fot. z 27 marca 2026
Źródła:
Bronisław Komorowski, Prezydent na Gali Finałowej konkursu „Życie w Architekturze”, https://www.prezydent.pl/kancelaria/archiwum/archiwum-bronislawa-komorowskiego/aktualnosci/wydarzenia/prezydent-na-gali-finalowej-konkursu-zycie-w-architekturze,15659 [dostęp: 22.06.2026].
Parki szczecińskie, Zielony Szczecin https://zielonemiasto.szczecin.eu/strona/parki-szczecinskie [dostęp: 14.06.2026].
Zieleń Miejska w Szczecinie. Informacje ogólne. Zakład Usług Komunalnych w Szczecinie, https://zuk.szczecin.pl/dzialalnosc/zielen-miejska/informacje-ogolne [dostęp: 14.06.2026].
Wikipedia, informatory.
