Pomnik Krzysztofa Komedy, stojący w ogrodzie nieopodal Collegium Stomatologicum Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, niedługo cieszył oczy jego miłośników i przechodniów. Uroczyście odsłonięty z udziałem władz Uniwersytetu Medycznego i siostry muzyka Ireny Orłowskiej 19 listopada 2010 r., został zdemolowany dziesięć dni temu, w nocy z 17 na 18 marca 2012 r.
O ten akt wandalizmu policja podejrzewa pijanych sprawców. − Co do śledztwa, ono jest w toku. Na razie nikomu żadnych zarzutów nie postawiono. A pomnik zabezpieczył Uniwersytet Medyczny. I to tam też można uzyskać informację o szczegółach dalszych planów tej uczelni wobec tego pomnika – wyjaśnił rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu podinsp. Andrzej Borowiak.
Pomnik odzyska swoją świetność. Wiadomo już, że Uniwersytet Medyczny postanowił pomnik Krzysztofa Komedy odrestaurować. Został on postawiony z inicjatywy pracowników Uniwersytetu Medycznego, ufundowany przez spółkę Aesculap Chifa, wydawnictwo Termedia i wydawnictwo Via Medica. Jest wykonany z brązu. Zaprojektował go Adam Dawczak-Dębicki.
Na pomniku Krzysztof Komeda został przedstawiony w marnym okryciu i w starych przechodzonych butach. Trzyma przy uchu kamerton i przegląda „pod światło” klatki filmowe.
Krzysztof Komeda Trzciński urodził się 27 kwietnia w 1931 roku w Poznaniu. Jego edukacja muzyczna rozpoczęła nauka gry na fortepianie w konserwatorium poznańskim już w ósmym roku życia, lecz jej kontynuację uniemożliwił wybuch II wojny światowej. Po wojnie Krzysztof Komeda uzyskał wykształcenie średnie w Ostrowie Wielkopolskim, a później ukończył studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Znany jako twórca muzyki filmowej do 40 filmów, w tym do obrazów wyreżyserowanych przez Romana Polańskiego, Jerzego Skolimowskiego czy Andrzeja Wajdy. Genialny, wybitny twórca nowoczesnego jazzu. Wydał 9 płyt. Zmarł 23 kwietnia 1969 roku w Warszawie.
„W historii naszej uczelni pozostała pamięć o Komedzie, jako absolwencie wydziału lekarskiego. Jednak miłość do muzyki była silniejsza i to jej poświęcił życie. Odsłaniamy pomnik, który niech przypomina wszystkim, że medycyna i sztuka są ze sobą powiązane. Tak jak wrażliwość na piękno ma wiele wspólnego z wrażliwością na cierpienie człowieka” − mówił rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu w listopadzie 2010 roku.
Tytułem komentarza − Adam Mickiewicz w odsieczy. Przeciwko tym, którzy pojęcia nie mają ani o wrażliwości, ani o pięknie, polski wieszcz już dawno temu grzmiał: „Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy”… Nieustaleni z imienia i nazwiska dewastatorzy pomnika Krzysztofa Komedy mogą być pewni, że Mickiewicz także ich miał na myśli.
Stefania Pruszyńska
Fot.: MOs810/Wikimedia Commons
