− To jest wielki dzień dla mnie osobiście, mam nadzieję, że dla Poznania także. Wszystkie silniki mamy już rozgrzane do czerwoności, a mamy tych silników mnóstwo, trudno policzyć. „Transatlantyk” jest prawie otwarty. Jestem szczęśliwy… − mówił wczoraj, 5 sierpnia, Jan A.P. Kaczmarek na wstępie konferencji prasowej, inicjującej ten Międzynarodowy Festiwal Filmu i Muzyki, zorganizowanej w poznańskim Multikinie 51.
W konferencji prasowej wraz z Janem A.P. Kaczmarkiem, dyrektorem, pomysłodawcą i twórcą „Transatlantyku”, uczestniczyli: prezydent Poznania Ryszard Grobelny i jego zastępca − Sławomir Hinc, Richard Gladstein − producent filmów: „Marzyciel”, „Pulp Fiction” oraz Peter Golub − dyrektor muzyczny Instytutu Sundance.
W programie festiwalu, co akcentował Jan A.P. Kaczmarek, znalazła się retrospektywa Miloša Formana (który ze względu na zdrowie nie mógł, niestety, przyjechać do Poznania), a nadto wiele bardzo ciekawych wydarzeń, w tym zupełnie unikatowych, jak konkurs muzyczny, w którym uczestnicy będą tworzyć natychmiast improwizację kompozytorską do filmu. Idee ekologiczne, cenione przez Jana Kaczmarka, w tym jego niezgoda na genetycznie modyfikowaną żywność, a docenienie zdrowej żywności – znajdują wyraz zarówno w Kinie Kulinarnym, jak i w wielkim bębnieniu przeciwko GMO.
Przygotowano też trzymetrowy dąb „Transatlantyk”. (Dzisiaj, w sobotę, posadzili go razem prezydent Ryszard Grobelny i Jan A.P. Kaczmarek w poznańskim parku Karola Marcinkowskiego, a podczas tego wydarzenia usłyszeliśmy swoiste credo twórcy festiwalu: Wszyscy odpowiadamy za naturę, za nasze środowisko. A jednocześnie chcemy przecież żyć przyjemnie, z radością. Ale aby tak było, musimy mieć naturę wokół nas uporządkowaną i żyć z nią w harmonii.
Ponad rok trwały, jak się okazało, przygotowania do realizacji tego festiwalu, a nie bez znaczenia, co podkreślił prezydent Grobelny, jest fakt, iż on się odbywa w Poznaniu z inspiracji poznaniaka Jana A.P. Kaczmarka, który tutaj wzrastał i rozwijał swój talent jako kompozytor, a potem wyjechał za Ocean.
Jan A.P. Kaczmarek, mając wielkie koneksje w wielu środowiskach, w tym za Oceanem, stanowi o możliwościach przyciągnięcia do Poznania wielu twórców i osób, a stworzone przez niego gigantyczne wydarzenie – wielotematyczne i obfitujące w różnorodne formy prezentacji ma wielkie szanse na rozwój, którego ostatecznego kształtu nie określa premierowa edycja – mówili na wiele głosów uczestnicy konferencji.
– Festiwal to powód do wielkiego zadowolenia i wielkiej dumy, jako innowacyjne wydarzenie kulturalne, jakiego w Polsce jeszcze nie było – powiedział Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, zaznaczając jednak, że: nikt nie jest w stanie przesądzić, jakim ono będzie się cieszyło odbiorem.
Z kolei Sławomir Hinc wspomniał o licznych rozmowach czy raczej dyskusjach telefonicznych z Janem A.P. Kaczmarkiem, które z wolna coraz silniej sprzyjały realizacji tego przedsięwzięcia. – Idea wydała piękne owoce, trzeba je tylko skonsumować – podkreślał.
Obydwaj prezydenci w zaistnieniu „Transatlantyku” i jego ewolucji dostrzegają wielkie walory promocyjne Poznania na mapie kulturalnej Polski i świata.
Wraz z festiwalem startuje kuźnia młodych talentów – twórców muzyki filmowej Instytut Rozbitek, którym zawiaduje Jan A.P. Kaczmarek, o czym z entuzjazmem informował prezydent Hinc.
Organizatorzy konferencji prasowej przygotowali prezentację spotu 3D, w związku z czym przedstawicieli mediów zaopatrzyli w specjalne okulary. Obraz ten, trójwymiarowy, oparty na motywach plakatu autorstwa Tomasza Opasińskiego, ukazał skupiska wielokształtnych domków i górującą nad nimi olbrzymią latarnię. Dziennikarze przyjęli ten pokaz oklaskami.
Podczas konferencji o okolicznościach poznania Jana A.P. Kaczmarka i zawarcia z nim przyjaźni wspomniał Richard Gladstein, a to nastąpiło podczas wspólnych działań związanych z „Marzycielem”. Zaraz też te okoliczności zaowocowały ideami Jana A.P. Kaczmarka o stworzeniu Instytutu Rozbitek, który stałby się miejscem spotkań, pracy twórczej i wymiany pomysłów artystów wielu dziedzin (a co stało się już faktem podczas premiery „Transatlantyku”). R. Gladstein wyraził swoje uznanie dla twórcy festiwalu i dodał m.in.: jeśli faktycznie „Transatlantyk” stanie się festiwalem, który skłania do dyskusji, to będzie to cudowna rzecz.
Z perspektywy zaś wspólnoty celów i założeń festiwalu Sundance i „Transatlantyku”, w tym opartych o inspirowanie do twórczych poszukiwań i wspieranie młodych talentów, wypowiedział się Peter Golub − kompozytor i dyrektor muzyczny Instytutu Sundance, który podkreślił swoją radość z tej współpracy, a także ze zrealizowania przez Jana A.P. Kaczmarka po 5 latach od pierwszych zamysłów − premiery „Transatlantyku”.
Tekst i fot.: Stefania Pruszyńska
Na fot. (od lewej): Jan A.P. Kaczmarek, Ryszard Grobelny, Sławomir Hinc